37 mln zł kary od UOKiK dla Temu i Zalando. Kosztowne zamieszanie z promocjami i rabatami – Biznes Wprost


W 2025 roku zakupy przez Internet zrobiło 69,7 proc. osób w wieku 16-74 lata, wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. W miastach e-zakupy zrobiło 73,8 proc. mieszkańców, a na wsi – 63,7 proc.


Polacy najchętniej kupują online modę (odzież, obuwie), kosmetyki, elektronikę (smartfony, AGD, RTV), produkty dla domu i ogrodu, a także książki i rozrywkę.

Lekceważenie unijnych przepisów przez Zalando i Temu


Platforma Temu jest zobowiązana na mocy unijnego Digital Services Act do okresowego publikowania danych dotyczących liczby użytkowników w Unii Europejskiej, stąd wiadomo, że miesięcznie korzysta z niej nieco ponad 13 mln Polaków. Polska jest także kluczowym rynkiem dla niemieckiej platformy odzieżowej Zalando – wielokrotnie deklarował tak w mediach Daniel Rogiński, dyrektor generalny Zalando Polska.


Zainteresowanie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) praktykami wobec polskich klientów jest więc naturalne, zwłaszcza jeśli chodzi o rabaty i promocje, a także o dyrektywę Omnibus, czyli obowiązek poinformowania klientów o najniższej cenie z 30 dni przed obniżką. – Promocje kuszą ceną. Nie mogą przy tym wprowadzać w błąd i udawać, że okazja jest większa niż w rzeczywistości, zwłaszcza gdy nie ma jej wcale, a cena względem poprzedniego dnia rośnie. Najniższa cena z 30 dni przed obniżką to ważny punkt odniesienia dla konsumentów. Badania pokazują, że konsumenci ufają przedsiębiorcom i wierzą, że kupując dany produkt z konkretnym rabatem rzeczywiście ten rabat otrzymują – wyjaśnia Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.


Okazuje się, że obie firmy pozwoliły sobie na polskim rynku na zbyt dużo. Według UOKiK, obie platformy sprzedażowe manipulowały cenami i nie informowały rzetelnie o najniższej cenie z ostatnich 30 dni, co wprowadzało klientów w błąd co do rzeczywistej skali rabatów, dlatego Urząd nałożył łącznie 37 mln zł kary. Zalando zapowiedziało, że odwoła się od decyzji, a Temu deklaruje współpracę.


– Przedsiębiorcy są odpowiedzialni za prawidłowe informowanie konsumentów o obniżkach i promocjach. Przedstawianie podwyżek jako okazji i wybiórcze, manipulacyjne podawanie cen zrabatowanych musi się skończyć – stwierdził cytowany w komunikacie Tomasz Chróstny.

Temu i Zalando dopuszczały się manipulacji cenami


W przypadku Zalando, ukaranego na niemal 31 mln zł, UOKiK ustalił, że klienci polskiej wersji platformy „nawet kilka miesięcy po wprowadzeniu dyrektywy Omnibus, nie mogli sprawdzić jak duże są w rzeczywistości promocje w serwisie”. Tej informacji miało brakować zarówno na samej platformie na różnych etapach prezentowania produktów, jak i w reklamach Zalando na zewnętrznych stronach internetowych.


„Nawet gdy w toku postępowania spółka Zalando zaczęła podawać najniższą cenę z 30 dni przed obniżką, to nie robiła tego rzetelnie. Odnotowujemy powtarzające się przypadki modyfikacji najniższej ceny z 30 dni przed obniżką, choć cena sprzedaży produktów nie uległa zmianie” – podkreślił UOKiK. Jak dodał, dzień po dniu „oferta wydaje się atrakcyjniejsza, ponieważ przedsiębiorca manipuluje wysokością najniższej ceny z 30 dni”.


Kara dla Temu to niemal 6 mln zł. „Przeprowadzona przez UOKiK analiza strony internetowej i aplikacji mobilnej wykazała, że również ten przedsiębiorca nie zawsze podawał najniższą cenę z 30 dni, gdy informował o obniżce ceny w polskiej wersji serwisu Temu. Klienci nie wiedzieli wówczas jak duża jest obniżka, bo nie widzieli punktu odniesienia ani czy w ogóle ma miejsce” – poinformował UOKiK.


UOKiK wykazał łącznie trzy typy nieprawidłowości: „zmieniała się cena sprzedaży produktu, ale wysokość najniższej ceny z 30 dni przed obniżką była podana błędnie, zmianie ulegała zarówno cena sprzedaży, jak i wysokość najniższej ceny z 30 dni, mimo to nadal najniższa cena była przedstawiana w nieprawidłowej wysokości, cena sprzedaży nie zmieniła się, mimo to dzień po dniu podczas tej samej obniżki zmieniała się wysokość najniższej ceny z 30 dni przed obniżką”. Urząd wyjaśnił, że za interfejs platformy Temu oraz funkcjonalności dotyczące prezentacji obniżek odpowiada irlandzka spółka Whaleco Technology Limited.


Podobne zarzuty otrzymały już spółki: Media Markt, Sephora, Glovo, Shell Polska, AzaGroup (sklepy Renee i Born2Be) i Jeronimo Martins Polska.

Udział
Exit mobile version