
-
Prezydent Karol Nawrocki podczas obchodów 83. rocznicy krwawej niedzieli w Radrużu podkreślił, że nie zgadza się na zapomnienie o ofiarach rzezi wołyńskiej.
-
W trakcie przemówienia prezydent odniósł się do znaczenia pamięci historycznej, oddania hołdu pomordowanym oraz wyciągania wniosków na przyszłość.
-
Nawrocki wskazał, że potępia banderowską ideologię. Zwrócił jednak uwagę na rolę sprawiedliwych Ukraińców oraz podkreślił brak miejsca dla tej ideologii w zjednoczonej Europie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
PrezydentKarol Nawrocki bierze w sobotę udział w obchodach 83. rocznicy krwawej niedzieli, która stanowiła punkt kulminacyjny rzezi wołyńskiej. Uroczystości mają miejsce w Radrużu w woj. podkarpackim (pow. lubaczowski).
Przed wygłoszeniem przemówienia prezydent złożył wieńce przy pomniku pomordowanych mieszkańców oraz na symbolicznym grobie rodziny Romaników i Stefana Gołębia zabitych przez bojówkę OUN 30 czerwca 1944 r.
– Niewiedza o zaginionych podważa realność świata. Są to słowa poety Zbigniewa Herberta. I my jesteśmy właśnie tutaj po to, aby realność i rzeczywistość współczesnego i przyszłego świata wybrzmiała – rozpoczął swoje przemówienie Nawrocki.
– Nie zgadzamy się na to, aby zapomnieć o 120 tysiącach Polaków, cywilów, kobiet, dzieci pomordowanych w brutalny sposób przez ukraińskich nacjonalistów – podkreślił prezydent.
„Jesteśmy tu dla przyszłości”. Karol Nawrocki przemówił
Jak dodał, wiedza historyczna oraz pamięć o ofiarach służy temu, „abyśmy mogli myśleć także o naszej przyszłości”. – Abyśmy zadośćuczynili im naszą modlitwą, naszą pamięcią i wyciągnęli z ludobójstwa wołyńskiego wnioski dla naszej przyszłości. Jesteśmy tutaj po to, aby niewiedza o zaginionych nie podważyła rzeczywistości i realności świata w XXI wieku – powiedział.
– Dlatego w ten symboliczny dzień, 11 lipca, wspominamy dzisiaj wszystkie ofiary ukraińskich nacjonalistów, które ginęły i na Wołyniu – dodał prezydent. – Wspominamy tych wszystkich, którzy szli do Boga, szli się modlić do kościołów w swoich miejscowościach na Wołyniu. Szli w niedzielę piękną, słoneczną pomodlić się, poprosić Boga o miłość, o miłosierdzie. o dobrą przyszłość, o dobrodziejstwa dla swoich rodzin, dla swoich bliskich. A spotkała ich 11 lipca brutalna śmierć – kontynuował.
Prezydent przypomniał, że w przypadku rzezi wołyńskiej „narzędzia z gospodarstw domowych stały się narzędziami śmierci”. – Przed chwilą, oddając hołd ofiarom z rodzinami, usłyszałem po raz kolejny w swoim życiu, jak to głęboko jest dzisiaj we współczesnych polskich rodzinach. Jaką traumę niosą rodziny polskie w XXI wieku. I doskonale to, drodzy państwo, rozumiem – powiedział.
– Pamięć, historia i prawda o ludobójstwie wołyńskim kształtuje przyszłość. Jesteśmy tu dla przeszłości, ale też dla przyszłości. Tej, która jest tu z nami. Dla naszych dzieci – powiedział Nawrocki.
„Nie mylmy pojednania z amnezją”. Nawrocki o relacjach z Ukrainą
Mówiąc o relacjach Polski z Ukrainą, prezydent Nawrocki stwierdził, że „my dziś nie oskarżamy całego narodu ukraińskiego, ale oskarżamy banderowską ideologię”. Nawrocki dodał, że pochwalanie działań Stepana Bandery to „pochwała ludobójstwa”. – Nie mylmy, drodzy państwo, nigdy pojednania z amnezją, pojednania z zapomnieniem. Potrzebujemy dzisiaj prawdy, pamięci dla lepszej przyszłości – mówił prezydent.
Wracając do sprawy tragedii wołyńskiej, Nawrocki przypomniał, że „ukraińscy nacjonaliści mordowali także Ukraińców, tych sprawiedliwych Ukraińców, (…) o których piszą polscy historycy, tych, u których wygrywało człowieczeństwo, a nie ideologia”. – Tych, którzy mówili, że muszą pomóc swojemu sąsiadowi, muszą wyciągnąć rękę – powiedział.
– Byli tacy Ukraińcy i to oni powinni znaleźć się w Narodowym Panteonie w Kijowie. To ich mordowali UPA. To pod czerwono-czarną flagą zabijano też sprawiedliwych Ukraińców – kontynuował Nawrocki.
Prezydent powiedział także, że ma nadzieję, że „świat to dostrzega, że ta ideologia nie tylko zabiła 120 tysięcy osób, ale także że dziś nie ma dla niej miejsca, nie tylko w Polsce, ale także w zjednoczonej Europie„. – To nie jest ideologia, to nie są oddziały, to nie są bohaterowie, na których z całą pewnością, drodzy państwo, Europa czeka – dodał.
-
Sprzeciwiają się wejściu Ukrainy do UE. Czarnek: Składamy projekt uchwały
-
Ukraina uzna skalę zbrodni wołyńskiej? „Tylko ekshumacje mogą ją przekonać”

