
Interia współpracuje z czołowymi redakcjami na świecie. Co piątek w ramach cyklu „Interia bliżej świata” publikujemy najciekawsze teksty opiniotwórczych zagranicznych gazet. Założony w 1877 r. dziennik „The Washington Post”, z którego pochodzi poniższy artykuł, to najstarsza gazeta w USA. Jej dziennikarze 73-krotnie zdobywali nagrodę Pulitzera.
Jeden z największych sporów naszych czasów pozostaje nierozwiązany. Dołącza rangą do debat na temat tego, „czy AI zagraża ludzkości” i „w którą stronę należy wieszać papier toaletowy”. To kolejne pytanie, na które nadal nie ma odpowiedzi.
Spory na temat tego, czy skrzydełka z kurczaka bez kości są w istocie skrzydełkami z kurczaka, osiągnęły apogeum.
W tym tygodniu nad sprawą pochylił się sąd. W wyroku pełnym dowcipów związanych z drobiem sędzia z Illinois opowiedział się po stronie sieci restauracji Buffalo Wild Wings w sprawie pozwu o kłamliwą reklamę. Firmę pozwał klient, który poczuł się oszukany, gdy odkrył, że zamówione przez niego „skrzydełka bez kości” nie były w rzeczywistości wykonane z mięsa ze skrzydełek, ale z filetu z piersi kurczaka. W 2023 roku mężczyzna z Chicago o imieniu Aimen Halim stwierdził, że restauracja wprowadziła go w błąd. Według niego kurczak, który otrzymał „bardziej przypominał w strukturze nuggetsa niż skrzydełko z kurczaka”.
We wtorek amerykański sąd okręgowy dla wschodniej części północnego dystryktu Illinois stwierdził, że „jego skarga jest pozbawiona mięsa”.
„Pomimo najlepszych starań, Halim nie przedstawił wystarczających dowodów na poparcie swojej tezy” – napisał sędzia John J. Tharpe Jr. Najbardziej druzgocąca dla purystów, którzy twierdzą, że termin „skrzydełko” odnosi się konkretnie do anatomicznej części ptaka, była konkluzja sędziego w tej sprawie: „rozsądny konsument nie będzie myślał, że skrzydełko bez kości sprzedawane przez BWW jest tak naprawdę pozbawionym kości skrzydełkiem złożonym później w coś na kształt skrzydełka-frankensteina” – napisał.
Skrzydełko z piersi kurczaka? Nie w Buffalo
Jednak opinia sędziego Tharpe’a nie jest ostatnim słowem w dyskusji.
Zapytajcie Shamara Garnera, szefa kuchni w Wingnutz w Buffalo, mieście, które dumnie przypisuje sobie skrzydełka tak jak Filadelfia konstytucję. W tym miejscu wszyscy są ekspertami od skrzydełek.
– W Buffalo nie nazywamy ich skrzydełkami bez kości – twierdzi.
Wingnutz, które ma trzy lokale w Buffalo, sprzedaje coś, co nazywa „nuggiez” – smażone kawałki filetu z piersi kurczaka, które różnią się od flagowego dania restauracji.
– Jeśli coś od początku nie miało kości, to nie może być skrzydełkiem bez kości – twierdzi.
Jonathan Turley, profesor w szkole prawa na Uniwersytecie George’a Waszyngtona i analityk prawny zauważa, że wyrok sądu dotyczy jedynie tego dystryktu stanu Illinois, w którym się znajduje. Twierdzi jednak, że sądy generalnie mają tendencję do dawania restauracjom wolności w tym, jak określają swoje dania.
– Sądy podchodzą sceptycznie do pozwów, które sugerują, że opisy dań to nie kwestia marketingu i powinny być traktowane dosłownie. Gdyby jednak wyrok był odwrotny, oznaczałby prawdziwą ucztę dla adwokatów powoda – twierdzi Turley.
Jednak póki co prawo stoi po stronie drużyny skrzydełek bez kości.
Politycy wolą się trzymać z dala od skrzydełek z kurczaka
W wyroku w sprawie skrzydełek bez kości sąd powołał się na inny, nieco podobny wyrok, w którym sąd orzekł, że restauracja nie ponosi odpowiedzialności za to, że w czymś, co miało być skrzydełkiem bez kości, znaleziono kawałek kości kurczaka. W tamtej sprawie Sąd Najwyższy stanu Ohio w 2024 roku stwierdził, że opis „skrzydełka bez kości” odnosił się do stylu gotowania, a niekoniecznie oznaczał, że w daniu nie będzie kości.
Aimen Halim ma czas do 20 marca, by uzupełnić pozew o dodatkowe fakty, jednak sędzia wydaje się sceptyczny, czy jest on w stanie przedstawić przed sądem jakiekolwiek dowody, które odwiodłyby go od wniosku, że skrzydełka bez kości nie muszą być zrobione z mięsa ze skrzydełka.
Ustawodawcy mogliby zaproponować dokładniejszą definicję prawną – twierdzi Turley, ale dodaje, że szanse na to są niewielkie. – Większość polityków wolałaby wypić stopiony ołów niż spróbować regulować skrzydełka w stylu buffalo. Mało jest kwestii, które bardziej dzieliłyby społeczeństwo – mówi.
Spór o skrzydełka trwa w najlepsze
Podsumowując: zamiast rozwiązywać spory, wyroki sądów jedynie podgrzewają internetową debatę na temat skrzydełek. W serwisie Reddit trwa zażarta dyskusja na temat wyroku sądu.
„Lubisz nuggetsy z kurczaka. Bądź z tego dumny i przestań nazywać je skrzydełkami bez kości” – napisał jeden z komentujących.
„To tylko śmieszna nazwa. Lubię nazywać je nuggetsami z kurczaka, ale to nie są bryłki złota zrobione z kurczaka (nugget – w języku angielskim odnosi się zarówno do dania z kurczaka, jak i samorodka złota – red.)” – odpowiedział mu zwolennik skrzydełek bez kości.
Być może debata dotrze ostatecznie do sądu wyższej instancji albo przynajmniej bardziej zdecydowanej osoby, tak jak to miało miejsce w 2018 roku, gdy Stephen Colbert, gospodarz wieczornego talk-show zaprosił ekspertkę w postaci sędzi Sądu Najwyższego Ruth Bader Ginsburg, próbując rozwiązać inny spór jedzeniowy. Ginsburg orzekła wówczas, że hot dog nie jest kanapką.
Dopóki nie zapadnie takie rozstrzygnięcie, spór o to, jak nazywać drobiowe kawałki, będzie machał skrzydełkami w najlepsze.
Tekst przetłumaczony z „The Washington Post”.
Tłumaczenie: Krzysztof Ryncarz
-
„The Washington Post”: Kraj, w którym skończyła się godność i Coca-Cola
-
Mercosur żyłą złota dla Amerykanów

