
-
Julius van de Laar przewiduje, że sprawa Epsteina i wybory uzupełniające mogą zaszkodzić Donaldowi Trumpowi.
-
Sondaże wskazują na spadek poparcia dla Trumpa wśród republikanów z powodu powiązań ze sprawą Epsteina.
-
Departament Sprawiedliwości ujawnił miliony stron dokumentów dotyczących Epsteina, w których pojawiają się odniesienia do Trumpa, choć nie ma niezbitych dowodów na jego udział w przestępstwach.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Amerykański ekspert Julius van de Laar podzielił się z redaktorem naczelnym niemieckiego „Bilda” czarnym scenariuszem dla Donalda Trumpa. Specjalista przewiduje, że w sytuacji, gdy demokraci wygrają jesienne wybory uzupełniające, może dojść do nagłośnienia sprawy Epsteina, aby zaszkodzić wizerunkowi Trumpa.
– Jeśli uda im się uczynić Trumpa toksycznym politycznie z powodu akt Epsteina, nawet republikanie mogą się od niego zdystansować – stwierdził Julius van de Laar.
Afera Epsteina. Ekspert o scenariuszu odsunięcia Trumpa od władzy
Zdaniem eksperta w najgorszym przypadku dla prezydenta USA „możliwe jest nawet odsunięcie Donalda Trumpa od władzy”. – Jednak prawdopodobieństwo jest niezwykle niskie, ponieważ do tego potrzebna byłaby większość trzech czwartych głosów w Senacie – zaznaczył.
Najnowsze amerykańskie sondaże pokazują jednak, że sytuacja prezydenta USA jest niepewna. Według badania telewizji CNN ze stycznia 67 proc. Amerykanów uważa, że rząd celowo ukrywa informacje o Epsteinie.
„Bild” dodaje jednak, że kluczowe w tym kontekście są wyniki wśród republikanów. Nieco ponad połowa, bo 53 proc., uważa, że Donald Trump postąpił właściwie w sprawie Epsteina. Zdaniem dziennika jest to „uderzające”, ponieważ amerykański prezydent cieszy się zwykle około 85-proc. poparciem we własnej partii.
Ponadto van de Laar stwierdził, że nawet wśród członków ruchu MAGA (Make America Great Again), który zwykle jest lojalny wobec Trumpa, ma panować niepokój związany z jego powiązaniami z Epsteinem.
Echa afery Epsteina. Od Trumpa mają się odwracać dotychczasowi zwolennicy
Amerykański doradca dodaje, że byli zwolennicy amerykańskiego prezydenta, tj. m.in. gwiazda podcastów Joe Rogan, bokser Ryan Garcia i Trisha Hope, „już odwracają się od Trumpa„.
Do tego wszystkiego dochodzić ma również widmo zbliżającego się końca prezydentury Donalda Trumpa. – Jestem absolutnie przekonany, że może powstać ruch przeciwko niemu – stwierdził Julius van de Laar.
Zdaniem eksperta fakt, że Donald Trump nie będzie mógł wystartować w wyborach w 2028 roku sprawia, iż wśród republikanów może wystąpić walka o rolę jego następcy. W tym kontekście ewentualne powiązania z Epsteinem mogłyby zostać wykorzystane przeciwko kandydatom lub sojusznikom Trumpa.
Afera Epsteina. Opublikowano ponad trzy miliony stron dokumentów
Przypomnijmy, że pod koniec stycznia amerykański resort obrony ujawnił około 3,5 mln stron oraz tysiące filmów wideo i zdjęć stanowiących tzw. akta Epsteina. Był to wynik przyjęcia przez Kongres ustawy nakazującej prokuraturze publikację wszystkich dokumentów dotyczących sprawy miliardera.
Na dokumentach pojawiły się nie tylko nazwiska celebrytów, ale także sam prezydent Stanów Zjednoczonych. Nie ma jednak niezbitych dowód na udział Donalda Trumpa w sprawie. Sam przywódca USA zaprzecza jakoby brał udział w działalności przestępczej.
Z analizy „The New York Times” wynika, że ponad 5300 dokumentów zawiera ponad 38 tysięcy odniesień do Donalda Trumpa, jego żony Melanii, klubu Mar-a-Lago lub innych kwestii powiązanych z amerykańskim prezydentem.
Wiele z nich to jednak artykuły prasowe, które trafiły do skrzynki mailowej Epsteina. „Bild” zwraca uwagę, że dokumenty najprawdopodobniej „nie zawierają żadnej bezpośredniej komunikacji między Trumpem a Epsteinem„.
Jeffreyowi Epsteinowi groziło dożywocie
Jeffrey Epstein został oskarżony w Stanach Zjednoczonych o handel ludźmi i przestępstwa seksualne. Z ustaleń śledczych wynika, że miał dopuszczać się tych przestępstw od końca lat 90. do połowy lat 2000.
Za te czyny miliarderowi groziła wieloletnia kara więzienia, a nawet dożywocie. Prokuratura oraz relacje poszkodowanych wskazywały, że przez lata skrzywdził dziesiątki nieletnich.
W 2019 roku Epstein odebrał sobie życie w areszcie w Nowym Jorku. Doszło do tego, zanim rozpoczął się proces.
Źródła: „Bild”, „The New York Times”, CNN

