
-
Według informacji prokuratury, na sprzęcie znalezionym przez technika w Szpitalu Południowym nie odnaleziono żadnych nagrań.
-
Publikacja nagrań z prosektorium przez portal Zero wywołała reakcje polityków zarówno opozycji, jak i koalicji, którzy krytykują brak działań i rozliczeń.
-
Sprawa lekarza pojawiającego się na nagraniach została zgłoszona do Naczelnej Izby Lekarskiej, a politycy komentują działania prokuratury dotyczące ujawnionych materiałów.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W poniedziałek rano portal Zero ujawnił nowe informacje dotyczące nieprawidłowości w Szpitalu Południowym w Warszawie. Dziennikarze dotarli do nagrań z prosektorium placówki, na których ujęto rozmowę dotyczącą pacjenta, który zmarł w toalecie. Lekarze znaleźli go tam dopiero po kilku godzinach.
Nowe informacje ws. Szpitala Południowego. Komunikat prokuratury
Do sprawy odniosła się już Prokuratura Okręgowa w Warszawie. „Czynności sprawdzające prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów. W ramach tego postępowania zaplanowane są przesłuchania osób zgłaszających się jako świadkowie posiadający stosowną wiedzę” – czytamy w komunikacie.
Prokuratura podkreśliła, że w ramach dotychczasowych ustaleń, na sprzęcie podsłuchowym ujawnionym przez technika sekcyjnego, nie odnaleziono żadnych nagrań. Technik, przesłuchiwany w charakterze świadka nie zeznawał, że dokonywał jakichkolwiek nagrań z ukrycia, lub że takowe posiada.
„Dokumenty składane w ostatnim tygodniu przez pełnomocników stron i świadków są na bieżąco rejestrowane i rozpoznawane. W najbliższym czasie nie planujemy szerszego informowania o sprawach nadzorowanych przez Prokuraturę w zakresie nieprawidłowości w SOR Szpitala Południowego i jego Prosektorium” – dodano.
Afera w Szpitalu Południowym. Nowe doniesienia, burza w sieci
Na nowe informacje w sprawie afery w szpitalu zareagowali politycy. „Ile jeszcze szokujących informacji musi ujrzeć światło dzienne, żeby władza przestała udawać, że nic się nie stało?” – napisał kandydat na premiera z ramienia Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Czarnek.
„Afera Szpitala Południowego to nie jest zamknięty temat. Każda kolejna publikacja rodzi nowe pytania i pokazuje, jak wiele spraw wciąż czeka na wyjaśnienie. Tymczasem rządzący milczą, a odpowiedzialni wciąż nie zostali rzetelnie rozliczeni” – dodał polityk.
Poseł zaapelował następnie o utworzenie Komisji Zaufania Publicznego, która miałaby zająć się tą sprawą. „Polacy zasługują na prawdę. Rodziny pacjentów zasługują na sprawiedliwość. A zamiatanie tej afery pod dywan powinno się skończyć natychmiast” – zakończył.
– Prokuratura i odpowiednie służby powinny uprzednio działać, a nie dopiero wtedy, kiedy redaktor Słownik z redaktorem Styczyńskim coś ujawnią. Nie tak to powinno działać – stwierdził z kolei Szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP Marcin Przydacz w Kanale Zero.
Polityk podkreślił także, że strona rządowa stara się przykryć ten temat, sięgając między innymi po zagrożenie ze strony Rosji.
Pacjent Szpitala Południowego zmarł w toalecie? Politycy reagują
Janusz Cieszyński, poseł PiS i były minister cyfryzacji w rządzie Mateusza Morawieckiego, poinformował z kolei, że zgłosił do Naczelnej Izby Lekarskiej sprawę lekarza Kamila Sokoła, który jest jednym z „bohaterów” upublicznionego przez portal Zero nagrania.
„Człowiek zamieszany w tuszowanie sprawy zgonu w toalecie Szpitala Południowego pracuje także w Centrum Onkologii. Ciekawe, czy dyrekcja Narodowego Instytutu Onkologii podejmie działania w jego sprawie” – dodał.
„Szpital Południowy to sztandarowy projekt PO. Zarządzany i nadzorowany przez ludzi Trzaskowskiego i Kierwińskiego. Ten 'syf’ widzą wszyscy poza premierem Tuskiem, który nie potrafi usunąć odpowiedzialnych politycznie za tę patologię” – napisał z kolei Błażej Poboży, doradca Karola Nawrockiego.
Szpital Południowy w Warszawie. „To nie śledztwo”
Najnowsze ustalenia w sprawie Szpitala Południowego komentują także politycy koalicji rządzącej.
„Ile materiałów musi ujawnić dziennikarz, żeby prokuratura zaczęła robić to, za co jej płacimy? Prokuratura analizowała wątek podsłuchu w prosektorium Szpitala Południowego. Nie znalazła żadnych nagrań. Kanał Zero ma kilkadziesiąt godzin taśm” – zauważył polityk klubu Centrum Rafał Komarewicz.
„Śledztwo, które przyspiesza dopiero po publikacji medialnej, to nie śledztwo. To przedruk” – dodał poseł.
-
Sondaż po aferze w Szpitalu Południowym. Polacy ocenili rząd Donalda Tuska
-
Afera w Szpitalu Południowym. Gawryluk: To jest skandaliczne

