-
Prokuratura prowadzi przeszukania w siedzibach fundacji Instytut Polski Suwerennej oraz Dobre Państwo w ramach śledztwa dotyczącego giełdy Zondacrypto.
-
Instytut Polski Suwerennej, powiązany ze Zbigniewem Ziobrą, otrzymał od prezesa giełdy Zondacrypto kwotę 450 tysięcy złotych.
-
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zakwestionował linię obrony Zbigniewa Ziobry, wskazując na sprzeczność z dokumentami podpisanymi przez byłego ministra.
-
Śledczy badają wątek finansowania fundacji Przemysława Wiplera przez Zondacrypto w kontekście prowadzonych prac legislacyjnych dotyczących rynku kryptowalut.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Rzeczniczka prokuratora generalnego Anna Adamiak przekazała, iż śledczy prowadzący postępowanie w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto przeszukują siedziby dwóch fundacji – jednej związanej ze Zbigniewem Ziobrą oraz drugiej związanej z Przemysławem Wiplerem.
Jako pierwsza o tych działaniach informowała redakcja TVN24.
Przeszukania mają związek ze sprawą środków przekazanych fundacjom przez giełdę Zondacrypto. Jak podała prokuratura było to 450 tysięcy złotych, które fundacja Zbigniewa Ziobry – Instytut Polski Suwerennej – otrzymała od prezesa Zondacrypto.
Afera Zondacrypto. Pieniądze dla fundacji Zbigniewa Ziobry
W ostatnich dniach do sprawy odniósł się minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, który zakwestionował wyjaśnienia Zbigniewa Ziobry dotyczące 450 tys. zł przekazanych fundacji byłego szefa resortu przez prezesa giełdy.
„Zanik pamięci czy chłodno skalkulowane kłamstwo? Linia obrony Zbigniewa Ziobry w sprawie 450 tys. zł od prezesa giełdy Zondacrypto właśnie rozsypała się w zderzeniu z dokumentami, które sam podpisywał” – napisał Żurek w mediach społecznościowych.
Ziobro utrzymywał, że nie znał osobiście prezesa Zondacrypto Przemysława Krala, a pieniądze dla fundacji zostały przekazane za pośrednictwem byłego wysokiego rangą funkcjonariusza CBA. Ten miał przedstawić szefa giełdy jako bezinteresownego filantropa.
Żurek podkreślił, że prokuratura weryfikuje przepływy finansowe związane z giełdą i Fundacją Instytut Polski Suwerennej.
Wątek Wiplera w aferze Zondacrypto. Pieniądze dla fundacji
Innym z wątków badanych w sprawie są powiązania między giełdą Zondacrypto i fundacją Przemysława Wiplera, otwiera się w nowym oknie.
„W oparciu o zabezpieczony w sprawie materiał dowodowy Prokuratura weryfikuje informacje, uzyskane w trakcie postępowania dotyczące możliwości popełnienia przestępstw w związku z finansowaniem przez Zondacrypto (…) fundacji Przemysława Wiplera oraz innych osób z nim współdziałających, w związku z prowadzonym procesem legislacyjnym dotyczącym rynku kryptowalut” – przekazali śledczy.
Jak podawał portal money.pl poseł Konfederacji i jego wspólnik Michał Krzymowski otrzymali łącznie 160 tys. euro od podmiotów powiązanych z Zondacrypto.
Do fundacji Wiplera (Dobre Państwo), od lipca 2025 do stycznia 2026 roku, miało wpłynąć siedem przelewów po 10 tys. euro każdy (łącznie 70 tys. euro). Giełda i fundacja nie podpisały żadnej umowy. Jeden z przelewów zatytułowano po prostu jako „Faktura/Invoice”.Do firmy Krzymowskiego, Fiverand, trafiło w sumie 90 tys. euro w ośmiu przelewach (od lipca 2025 do marca 2026 r.). Tutaj formalności już dopełniono – podstawą była umowa na „usługi PR i doradztwa medialnego” zawarta z czeską spółką szefa Zondy.
-
Burza po wecie Nawrockiego. „Determinacja silniejsza niż interes Polaków”
-
Żurek uderza w Ziobrę. Chodzi o Zondacrypto. „Linia obrony się rozsypała”


