Aleksander Zniszczoł długo dobijał się do momentu, w którym znalazł się na półmetku sezonu 2023/24. Polski skoczek najczęściej należał do zaplecza kadry A, ale jak się okazało, w obliczu głębokiego kryzysu wynikowego, właśnie zawodnik z Cieszyna przejął rolę lidera w zespole Biało-Czerwonych.

Aleksander Zniszczoł z szansami na czołówkę PŚ?

Widać to choćby za sprawą klasyfikacji Pucharu Świata. Zniszczoł jest na 23. miejscu po weekendzie w Willingen. Na niemieckiej skoczni na półmetku konkursów Polak najpierw był trzeci, a następnie zajmował pozycję lidera rywalizacji. Ostatecznie solidarnie kończył zawody na ósmych miejscach.

Pozostali koledzy z kadry A nie zbliżali się jednak w jakimkolwiek stopniu do osiągnięć Zniszczoła. Czy to będzie jego czas? Głos w tej sprawie zabrał Jan Szturc, jedna z trenerskich legend skoków narciarskich w Polsce. Szkoleniowiec, który odkrył talenty Adama Małysza, Piotra Żyły czy… właśnie Zniszczoła.

– Za nami połowa konkursów tego sezonu i już jest nieźle, przy czym widać, że Olek się dopiero rozkręca. U niego widzę bardzo dobrą pozycję dojazdu, aktywną, on ma tę bazę, której innym naszym skoczkom obecnie brakuje. Na progu też Olek jest bardzo fajnie poukładany, technicznie wszystko robi bardzo dobrze. Owocuje jego praca wykonywana przez kilkanaście lat. On 8 marca skończy 30 lat, jest już skoczkiem bardzo doświadczonym, mocnym i już wie, że bardzo wartościowym. Myślę, że będzie miał jeszcze tej zimy miejsca w „szóstce” i miejsca na podium – przyznał Szturc w rozmowie z Łukaszem Jachimiakiem dla Sport.pl.

Dodatkowo doświadczony trener podkreśla dużą siłę mentalną po stronie polskiego skoczka. Zniszczoł nie załamywał się, czekając na swoją wielką szansę.

– Olek jest ogromnie mocny psychicznie. On się nigdy nie poddał, pracował, co by się nie działo. Miał dobre lata w Pucharze Kontynentalnym, nie dostawał zbyt wielu szans w głównym cyklu, przetrwał to, dojrzał, i teraz zbiera owoce – dodaje Szturc.

Puchar Świata w Lake Placid, gdzie i o której oglądać?

Rywalizacja w Stanach Zjednoczonych dla najlepszych skoczków globu rozpocznie się już w piątek 9 lutego. Pora treningów i kwalifikacji będzie nietypowa, spoglądając na polski czas. Na godzinę 20:30 zaplanowano oficjalny trening, natomiast kwalifikacje wystartują o 23:00.

Co do konkursów, w Lake Placid zaplanowano trzy. W sobotę (tj. 10 lutego) od 14:15 seria próbna, następnie 15:15 wystartuje konkurs indywidualny. Za to o godzinie 23:00 będzie miał miejsce konkurs duetów. W niedzielę (tj. 11 lutego) o 14:00 kwalifikacje, natomiast od 15:15 konkurs indywidualny. Następnie w takich samych składach skoczkowie przeniosą się do japońskiego Sapporo.

Transmisje będzie można śledzić na antenach Eurosportu oraz TVN. W przypadku transmisji online, dostępna będzie m.in. na Player.pl czy platformach, gdzie dostępne są w/w kanały. Czyli przykładowo mowa o Polsat Box Go.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.