Wojna w Ukrainie była jednym z tematów poruszonych w rozmowie Krzysztofa Stanowskiego i Roberta Mazurka z Andrzejem Dudą. Mazurek pytał prezydenta, czy wierzy, że Ukraina odzyska Krym. – Nie wiem tego, czy odzyska Krym, ale wierzę, że odzyska Donieck i Ługańsk. Krym jest szczególny również ze względów historycznych, ponieważ w istocie, jeżeli popatrzymy historycznie, to przez więcej czasu był w gestii Rosji – powiedział prezydent. 

Zobacz wideo
Anna Siewiorek: Dezinformacja gra na emocjach, to było widać w pandemii

Wasyl Zwarycz po słowach Andrzeja Dudy: Krym to Ukraina

Słowa Andrzeja Dudy odbiły się szerokim echem. „Krym to Ukraina: jest i pozostanie. Prawo międzynarodowe – podstawa. Czasowa okupacja Krymu przez Rosjê to zbrodnia wojenna, za którą ona zostanie ukarana. Deokupacja Krymu to nasze wspólne z wolnym światem zadanie i obowiązek. Zrobimy to bez wątpienia. Wierzymy i działamy razem” – napisał na platformie X Wasyl Zwarycz, ambasador Ukrainy w Polsce. 

Wypowiedź prezydenta krytykują także przedstawiciele koalicji rządowej. „Wstyd. Dziś A. Duda mówi, że z Krymem to nie wiadomo, bo 'w większości czasu był w gestii Rosji’. W sierpniu 2022 twierdził, że Krym to Ukraina, 'tak jak Gdańsk jest częścią Polski'” – zauważył europoseł Krzysztof Brejza.

„Krym jest ukraiński. Ani słowa więcej w tej sprawie uczciwy polityk nie może powiedzieć” – stwierdził poseł Paweł Kowal, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych. „A swoją drogą niech może ktoś panu prezydentowi zrobi wykład z historii Imperium Rosyjskiego i szybko zrozumie, że Krym Rosjanie zajęli w tych samych czasach co przykładowo Białystok, a niewiele przed Warszawą” – dodał Kowal w kolejnym wpisie. 

Kowal komentuje wywiad Andrzeja Dudy: Opowieści o rosyjskim Krymie to dyrdymały

Polityk komentował sprawę także w RMF FM. – Krym tak naprawdę był tak długo rosyjski, jak rosyjski był Białystok. Opowieści o rosyjskim Krymie to są dyrdymały. Krym jest integralną częścią Ukrainy, który ma autonomię regionalną, o czym mało kto wie, zapisaną w konstytucji ukraińskiej. Historycznie jest to miejsce, gdzie mieszkali Tatarzy krymscy – podkreślał. 

Komentarz do słów Dudy zamieścił też pisarz Szczepan Twardoch. „Pan prezydent Andrzej Duda w wywiadzie dla Kanału Zero powiedział wiele zabawnych rzeczy bez żadnego znaczenia, ale powiedział też jedną rzecz niedopuszczalną: że z Krymem to tak do końca nie wiadomo, ponieważ 'dłużej był w gestii Rosji'” – napisał. W dalszej części wpisu dodał: „Czy pan prezydent sprawdził sobie może 'w gestii’ czyjej dłużej pozostawały Wrocław i Szczecin? Tak deliberować można sobie na urodzinach u cioci, albo nawet w podcaście, jeśli się jest analitykiem albo publicystą, ale nie można tak mówić, gdy jest się głową państwa. Takie słowa rezonują. Kolejny gest, który składa się na dziedzictwo tej najgorszej po 1989 roku prezydentury”. 

Wpis Twardocha skomentował z kolei poseł PiS Radosław Fogiel. „Wszystko fajnie, tylko PAD zupełnie co innego powiedział. Nie mówił, 'że z Krymem to tak do końca nie wiadomo’, lecz odpowiedział wprost na pytanie o odzyskanie Krymu przez Ukrainę, że nie wie” – stwierdził i zamieścił fragment wywiadu z pominięciem słów o tym, że Krym „przez więcej czasu był w gestii Rosji”.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.