
Radosław Sikorski do opublikowanego na platformie X wpisu dołączył fragment wypowiedzi Antoniego Macierewicza na antenie telewizji wPolsce24. – Naprawdę współczuję mu zwłaszcza po tym, kiedy sąd zadecyduje – powiedział poseł PiS zapytany o nazwanie go przez szefa MSZ „świrem”.
„Antek, czekam na pozew. I deklaruję, że przed sądem wycofam się ze 'świra’ jeśli przyznasz się, że szkodzisz Polsce na zlecenie” – odpowiedział w środę wicepremier.
Sejm. Radosław Sikorski nazwał Antoniego Macierewicza „świrem”
Sprawa dotyczy wystąpienia Sikorskiego podczas piątkowej dyskusji w Sejmie, po wecie prezydenta Karola Nawrockiego dla ustawy o programie SAFE.
Kiedy wicepremier pojawił się na mównicy, jego wystąpienie próbowali zakłócić politycy Prawa i Sprawiedliwości.
Sikorski zapytał prowadzącego obrady marszałka Włodzimierza Czarzastego, czy mógłby uspokoić posła Macierewicza, który próbował dyskutować z nim z ław poselskich. Czarzasty odparł: „obawiam się, że nie”.
Wówczas wicepremier sam zwrócił się do byłego ministra obrony narodowej. – Antek, świrze, gdzie są Caracale, gdzie są Mistrale za 1 euro? Gdzie są dowody na zamach smoleński? – pytał, po czym przeszedł do tematu SAFE.
Program SAFE. „Nie możemy stracić ani jednego dnia”
Sikorski w sejmowej dyskusji dotyczącej ustawy o SAFE, której zawetowanie zapowiedział prezydent, ostrzegł że upada świat norm i prawa międzynarodowego, a po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie sytuacja międzynarodowa stała się krytyczna.
Zwracał uwagę, że rakiety i drony lecą na terytorium Turcji, która jest członkiem NATO. Mówił też, że wyczerpują się zapasy amunicji „naszego największego sojusznika”, czyli Stanów Zjednoczonych.
Podkreślił też, że nadal trwa wojna na Ukrainie. – I nadal nie wiemy, kto w niej wygra, ale wiemy, że stanowi ona zagrożenia dla Polski, bo nad polskie niebo nadlatują rosyjskie drony, Rosja wysadza tory na naszych kolejach i gdyby Rosja wygrała, to dojdzie do naszej granicy – zauważył Sikorski.
Zwrócił też uwagę na obawy o możliwy konflikt w przyszłości o Tajwan między USA i Chinami. Sikorski zaznaczył, że gdyby do tej konfrontacji doszło, to większość zasobów USA zostałoby skierowane na Daleki Wschód.
– Nie możemy stracić ani jednego dnia na dozbrajanie Wojska Polskiego. Nie zaczynać od przyszłego roku albo następnego, tylko już, dzisiaj. Od tego, co zrobimy zależą być może przyszłe losy naszego kraju – powiedział Sikorski.
Dodał, że „historia będzie rozliczała nas z tego, jakie decyzje podejmiemy”.

