Anżalika Mielnikawa została zauważona w Mińsku. Wcześniej zniknęła z Warszawy

Według The Insider najnowsze zdjęcia Mielnikawej pojawiły się niemal dokładnie rok po tym, jak ślad po niej urwał się w marcu 2025 roku. Białoruska opozycjonistka, mieszkająca wcześniej w Warszawie, miała zostać rozpoznana na materiałach opublikowanych w relacji trenerki fitness Galiny Kazancewej.

The Insider: Na zdjęciach widać Mielnikawą

Jak opisuje serwis, zrzuty ekranu z relacji na Instagramie trafiły do bota ukraińskiego kanału BalaganOFF w serwisie Telegram. Następnie zdjęcia przeanalizowali dziennikarze The Insider i Euroradia. Kilka osób znających Mielnikawą miało potwierdzić, że to właśnie ona znajduje się na fotografiach. Według portalu ważnym tropem jest tatuaż widoczny na jej lewym ramieniu, który miała zrobić już podczas pobytu w Polsce. To ma wskazywać, że zdjęcia są aktualne. Serwis skontaktował się też telefonicznie z klubem fitness, z którym powiązano publikację zdjęć. Jak podano, udało się potwierdzić, że trenerka istnieje, ale odmówiła rozmowy. Telefon odebrał mężczyzna przedstawiający się jako Edward, który również nie chciał odpowiadać na pytania.

Zobacz wideo Polska otwiera granicę z Białorusią. Tusk przekazał datę

Zniknęła po wyjeździe z Warszawy

Mielnikawa była przewodniczącą Rady Koordynacyjnej Białorusi, uznawanej za odpowiednik emigracyjnego parlamentu białoruskiej opozycji. Zniknęła krótko po objęciu tej funkcji. Według wcześniejszych informacji po opuszczeniu Polski miała przebywać przez kilka dni w Londynie, na Sri Lance i w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Kontakt z nią urwał się pod koniec marca 2025 roku.

Już wtedy pojawiały się sygnały, że jej telefon miał logować się do sieci w Mińsku. Sprawa budziła dodatkowe pytania, bo – jak opisywała wcześniej „Rzeczpospolita” – kobieta należała do najważniejszych postaci białoruskiej opozycji, a jednocześnie bardzo niewiele było wiadomo o jej życiu prywatnym i najbliższym otoczeniu.

Czytaj także: Anne Applebaum na Wyborcza.pl: Trump ma powody, by domagać się w Iranie wsparcia od sojuszników z NATO.

Pieniądze i relacja z oficerem wywiadu

Rozgłosu sprawie dodawały informacje o pieniądzach. Według wcześniejszych doniesień z kont fundacji Białoruś Liberty, związanej z Mielnikawą, miały zniknąć znaczne środki. Sama fundacja służyła do wspierania działań białoruskiej opozycji. The Insider podaje też, że według jego ustaleń Mielnikawa pozostawała co najmniej od 2023 roku w związku z białoruskim oficerem wywiadu Aleksiejem Łobiejewem. 

Czytaj także: Kim jest Anżalika Mielnikawa? „Nikt z rodziny jej nie szuka”

Udział
Exit mobile version