
Jako pierwsza o stratach amerykańskiej armii w trakcie konfliktu w Iranie informowała agencja Reuters. Według dwóch anonimowych źródeł, w dziesięciodniowych działaniach bojowych rannych zostało 150 żołnierzy.
Niedługo później komunikat w tej sprawie wydał Pentagon. Biuro prasowe amerykańskiego ministerstwa wojny przekazało, że przez pięć dni wojny uszczerbku na zdrowiu doznało 140 wojskowych. Jak podkreślono, większość to lekkie obrażenia, 108 żołnierzy wróciło już do czynnej służby.
Resort informuje także o ośmiu poważnie rannych mundurowych.
Wiadomo także, że w trakcie operacji „Epicka Furia” dotychczas śmierć poniosło siedmioro wojskowych ze Stanów Zjednoczonych. Kolejna osoba zmarła też, jak to określono, „w wyniku wypadku medycznego” w Kuwejcie.
Atak na Iran. Pete Hegseth o intensyfikacji ataków
O szczegółach działań amerykańskiej armii w Iranie mówił wcześniej szef Pentagonu Pete Hegseth. Urzędnik stwierdził, że wtorek będzie najbardziej intensywnym dniem ataków na Iran.
– Tak jak mówił prezydent Trump (…) nie ustąpimy, dopóki wróg nie zostanie całkowicie i definitywnie pokonany. Ale zrobimy to według własnego harmonogramu i według własnego wyboru. Na przykład, dzisiaj po raz kolejny będziemy mieli najbardziej intensywny dzień ataków w Iranie: najwięcej myśliwców, najwięcej bombowców, najwięcej uderzeń – mówił.
Hegseth podkreślił także, że amerykańskim celem w tej wojnie jest zniszczenie irańskiego arsenału rakietowego i zdolności do jego produkcji, zniszczenie marynarki wojennej tego państwa, a także „pozbawienie Iranu trwale, na zawsze, broni jądrowej”.

