
-
Wołodymyr Zełenski ostrzega przed niedocenianym sojuszem Rosji i Iranu, wskazując na zagrożenie globalnym konfliktem.
-
Prezydent Ukrainy zwraca uwagę na użycie irańskich dronów Shahed zarówno przez Rosję, jak i Iran w różnych konfliktach.
-
Oficjalnie Kreml zaprzecza, że pomaga Iranowi w działaniach na Bliskim Wschodzie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Wołodymyr Zełenski udzielił we wtorek wywiadu dla irlandzkiej blogerki Cailin Robertson. W czasie rozmowy prezydent Ukrainy mówił m. in. o niedocenianym obecnie sojuszu Rosji z Iranem.
Zełenski zaznaczył, że Kreml od początku wojny w Ukrainie korzystał z uzbrojenia, które kupował od reżimu w Iranie. Teraz – w opinii polityka – ta sama technologia służy ajatollahom w Teheranie do prowadzenia wojny na Bliskim Wschodzie.
Wojna w Iranie. Teheran pomagał Rosji, teraz sam używa dronów
Wołodymyr Zełenski wskazał tu zwłaszcza na rolę dronów Shahed, które Iran wykorzystuje do ataków na amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie, ale też do uderzeń w państwa sąsiednie, które wspierają Amerykanów.
Zdaniem prezydenta Ukrainy, jeżeli wojna w Iranie nie zakończy się do jesieni, może przerodzić się w długotrwały konflikt, który będzie miał globalne reperkusje.
– To największe ryzyko, z jakim mierzy się dziś świat. Jeśli wojna na Bliskim Wschodzie nie zostanie powstrzymana, może doprowadzić do długiej wojny, a nawet wojny światowej – ostrzegał ukraiński polityk.
Bliski Wschód. Zełenski: Świat nie docenia sojuszu Iranu i Rosji
Jednocześnie Wołodymyr Zełenski podkreślił, że świat „nie jest gotowy na ewentualną III wojną światową”. Wskazał też, że sojusznicy Ukrainy na Zachodzie nie doceniają sojuszu między Rosją a Iranem.
– A co z Rosją? Skoro 10 tysięcy północnokoreańskich żołnierzy jest już na jej terytorium? Tak, są tam teraz, ale mogą przybyć na Ukrainę. To samo z Iranem – Rosja może wysłać wojska – dowodził prezydent Ukrainy.
I pytał retorycznie: – Czy świat jest gotowy na taki sojusz? Nie jest.
– Niemcy są bardzo szybcy, ale to nie wystarczy. Nie ma wystarczająco dużo czasu, aby przygotować się na takie wyzwania. Północna Europa jest silna technologicznie, Stany Zjednoczone mają bardzo potężną armię, ale musimy zrozumieć: współczesna wojna to rakiety i drony, a nie tylko siły lądowe – podsumował Zełenski.
Bliski Wschód. Rosja pomaga Iranowi? Kreml zaprzecza
Jak donosił „The Washington Post”, Iran miał korzystać z pomocy Rosji w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Chodzi zwłaszcza o dane wywiadowcze dotyczące lokalizacji amerykańskich baz w tym regionie. Na prawdziwość tych doniesień mogłaby wskazywać wysoka precyzja ataków, jakich dopuszcza się Iran wobec obiektów USA na Bliskim Wschodzie.
Zdaniem urzędników, cytowanych przez gazetę, jest to pierwszy sygnał, że w konflikt – choć pośrednio – angażuje się kolejny poważny gracz dysponujący rozwiniętymi zdolnościami wywiadowczymi i bronią jądrową.
Ustaleniom mediów oficjalnie zaprzecza Moskwa. – Iran nie zwrócił się do nas o pomoc wojskową od czasu rozpoczęcia ataków USA i Izraela – poinformował rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow

