
Jak podała irańska agencja Fars, Izrael miał swoimi działaniami naruszyć zasady zawieszenia broni.
W związku z tym część tankowców przepływających przez cieśninę Ormuz została zatrzymana, pomimo tymczasowego otwarcia morskiego szlaku.
W odpowiedzi na ruch Teheranu agencja Axios zaznaczyła, że Liban rzeczywiście nie jest częścią osiągniętego w środę w nocy porozumienia. Informację tę potwierdziła rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt.
Kwestię ewentualnego „naruszenia zawieszenia broni” przez Izrael poruszył w rozmowie z pakistańskimi mediatorami minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi. Jak podała agencja AFP, powołując się na irańskie media, Teheran rozważa wycofanie się z rozejmu w związku ze środowymi atakami Izraela na cele Hezbollahu w Libanie.
„Iran wycofa się z porozumienia, jeśli Izrael nadal będzie naruszał zawieszenie broni w ataku na Liban” – poinformowała irańska agencja prasowa Tasnim, powołując się na dobrze poinformowane źródło.
Ponadto, Irańska Gwardia Rewolucyjna zapowiedziała w mediach społecznościowych, że ukaże Izrael za „okrucieństwa popełnione w Libanie i naruszenie warunków zawieszenia broni”.
Izrael podtrzymuje stanowisko, że zawarte przez USA i Iran zawieszenie broni nie obejmuje Libanu. Moderujący negocjacje premier Pakistanu Shehbaz Sharif stwierdził jednak, że rozejm obowiązuje „wszędzie”, w tym w Libanie. Zapowiedział też, że jeszcze w tym tygodniu w Islamabadzie odbędą się negocjacje pokojowe delegacji Stanów Zjednoczonych i Iranu.
Wkrótce więcej informacji…

