W środę Radosaw Sikorski zdecydował o odwołaniu ze stanowiska ponad 50 ambasadorów – przekazało MSZ. Ministerstwo Spraw Zagranicznych wycofało także kilkanaście kandydatur zgłoszonych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo resortu.

Zobacz wideo
Tusk po spotkaniu z Dudą i Bidenem. „Imponująca jedność poglądów”

Awantura o ambasadorów. Sikorski krótko: Realizuję uzgodnione wspólne decyzje

Według komunikatu resortu zmiany zostały przedstawione w ramach Konwentu Służby Zagranicznej. Następnie zostały zaakceptowane przez Donalda Tuska, po czym uruchomiono procedury odwoławcze. Po ogłoszeniu decyzji pojawił się natychmiastowy sprzeciw ze strony Andrzeja Dudy i środowiska związanego z prezydentem.

O spotkanie z prezydentem ws. powołania nowych ambasadorów pytał Radosława Sikorskiego dziennikarz Gazeta.pl. – Już rozmawialiśmy o tym jeszcze w grudniu. Ja realizuję uzgodnione wspólne decyzje – powiedział szef MSZ.

Duda się wścieknie. Były szef MSZ: Sikorski może wezwać ambasadorów do kraju

O tę sprawę został zapytany w rozmowie z Polską Agencją Prasową były szef MSZ Jacek Czaputowicz. Jak podkreślił, Radosław Sikorski „tylko zainicjował procedurę”, a „Konwent Służby Zagranicznej przedstawił osoby do zmiany”. – Minister Sikorski nie ma takich mocy, by odwołać ambasadorów, może to zrobić prezydent. Minister wystąpił, po akceptacji premiera do prezydenta, z wnioskiem o odwołanie ambasadorów, na których miejsce będą nowi kandydaci – zaznaczył.

Jacek Czaputowicz powiedział, że Andrzej Duda w tej całej sytuacji powinien punkt po punkcie rozpatrywać wnioski skierowane przez Radosława Sikorskiego. Według byłego szefa MSZ prezydent musi mieć poważny argument do tego, aby nie zgodzić się na odwołanie ambasadora czy mianowanie nowego. -Trudno mu będzie wykazać, że jego kandydat lepiej reprezentuje większość parlamentarną niż kandydat Konwentu i ministra Sikorskiego. Bo przecież nie chodzi o to, czy ambasador jest dobry, czy zły, tylko o to, czy ma poparcie większości parlamentarnej – podkreślił.

Były szef dyplomacji zaznaczył, że minister spraw zagranicznych co prawda nie może odwołać ambasadorów, ale jest ich przełożonym. – On może ambasadora wezwać do kraju, jak zresztą bywało. Wówczas takiego ambasadora nie ma na placówce, a placówką kieruje chargé d’affaires – wyjaśnił w rozmowie z PAP.

***

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.