W poniedziałek (5 lutego) w Sejmie odbyło się pierwsze posiedzenie Parlamentarnego zespołu na rzecz zakazu hodowli zwierząt na futro. Projekt ustawy zaprezentowany przez posłankę KO/Zielonych Małgorzatę Tracz zakłada pięcioletni okres przejściowy, odszkodowania dla hodowców oraz odprawy dla pracowników tej branży. W związku z planami wprowadzenia zakazu na Wiejskiej pojawili się między innymi rolnicy i hodowcy zwierząt futerkowych, którzy nie zgadzają się z działaniami rządu.

Zobacz wideo
50 miliardów euro dla Ukrainy. Tusk: Udało się utrzymać jedność Unii Europejskiej

Awantura na sejmowym korytarzu. Posłanka KO starła się z przedstawicielem branży futerkowej

Praca zespołu została poprzedzona awanturą pomiędzy posłanką KO Katarzyną Piekarską a przedstawicielem branży Szczepanem Wójcikiem. Wszystkiemu przysłuchiwali się przebywający w Sejmie dziennikarze. – Nie wierzymy w żadne odszkodowania. Po drugie my chcemy pracować, nie chcemy, żeby naszym kosztem podatnicy płacili za fanaberię organizacji antyhodowlanych, antyrolniczych. Są znacznie ważniejsze wydatki Skarbu Państwa niż odszkodowania dla hodowców – krzyczał na korytarzu Wójcik.

– A ile wy płacicie podatków? – pytała hodowcę Piekarska. – Setki milionów złotych – odpowiedział z przekonaniem Wójcik. Na to stwierdzenie posłanka KO wybuchnęła śmiechem. – Zapraszam na zespół (parlamentarny zespół na rzecz zakazu hodowli zwierząt na futro – red.), wszystko będzie wyliczone. Macie większość pracowników sezonowych, łamiecie prawo – ripostowała Piekarska, na co Wójcik zarzucił jej kłamstwo. 

– Robicie swoją ideologię, organizacje ekologiczne robią to dla pieniędzy i tyle. Walczą z nami, wykorzystując was. Albo pani świadomość, albo pani nieświadomość. Jest pani narzędziem w rękach tych osób. Albo jest pani naiwna, albo celowo pani niszczy polsk± gospodarkę – mówił rozemocjonowany hodowca.

W tym momencie Piekarska zarzuciła hodowcom znęcenie się nad zwierzętami, na co ci gwałtownie zaprzeczyli. – Znęcanie się nad zwierzętami to nie jest łamanie prawa? – pytała polityczka. – A teraz nad rolnikami nie ma znęcania? – odpowiedział jeden z rolników. – Ale ja was wszystkich bardzo kocham – przekonywała posłanka KO. – Jak nas pani kocha? Łupicie nas na każdym kroku – ripostował rolnik. – Jeżeli ktokolwiek z branży zachowuje się niegodnie, należy zamknąć taką działalność, ale nie może być odpowiedzialności zbiorowej – tłumaczył hodowca, na co Piekarska stwierdziła, że hodowli zwierząt futerkowych nie da się poprawić, dlatego należy je całkowicie zamknąć. 

Czy rząd zakaże hodowli zwierząt na futra?

Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt została złożona przez grupę pos³ów już w 2022 roku, w poprzedniej kadencji Sejmu. Jednak projekt trafił do „zamrażarki”. Po październikowych wyborach projekt ten został jednak zaktualizowany i przygotowany do ponownego zgłoszenia. Poparcie dla zakazu wyrazili między innymi Donald Tusk i Borys Budka. Posłanka Małgorzata Tracz, która zaprezentowała ustawę w Sejmie, podkreśliła w rozmowie z Gazeta.pl, że widzi szansę na znalezienie dla niego większości w parlamencie.

Polityczka KO zaznaczyła również, że nie robi „wrzutki”, tylko prowadzi szerokie konsultacje, a w przeciwieństwie do „Piątki dla zwierząt” jej projekt nie będzie procedowany w środku nocy. Zanim jednak projekt na dobre zostanie złożony, zaplanowane zostały dodatkowe konsultacje. – Liczę na poparcie szerokiego grona posłanek i posłów z różnych partii. Myślę, że to czas, żeby działać ponad podziałami i w końcu zakazać hodowli zwierząt na futra, czego domaga się ponad 70 proc. społeczeństwa – powiedziała. Więcej na ten temat przeczytasz w artykule: Ustawa o zakazie hodowli futerkowej coraz bliżej? Awantura na komisji. „Nie będzie zgody”.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.