• 36-letnia Brytyjka zginęła na Bahamach, próbując ratować swoich tonących synów, których porwał silny prąd w pobliżu wyspy Bimini.

  • Mąż kobiety w mediach społecznościowych pożegnał żonę, podkreślając, że zginęła jak bohaterka, ratując swoje dzieci przed niebezpieczeństwem.

  • Lokalna policja wszczęła śledztwo w sprawie śmierci kobiety, lecz wstępne ustalenia wskazują, że do tragedii nie przyczyniły się osoby trzecie.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Bahamy. Nie żyje 36-letnia Brytyjka, ratowała synów

Śmierć turystki na Bahamach. Zapowiedziano śledztwo

  • Tragedia na Malcie, zatrzymano Polaka. W tle śmierć Marokańczyka
  • Polski jacht nadał sygnał Mayday. Na pokładzie Polak, Rosjanin i Ukrainiec
Udział
Exit mobile version