Będzie referendum w Krakowie. Kiedy mieszkańcy pójdą do urn?

Aby komisarz wyborczy wydał postanowienie o przeprowadzeniu referendum odwołującego prezydenta Krakowa, pod wnioskiem musi być co najmniej 58 355 poprawnych podpisów, czyli 10 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców miasta. Komitet referendalny, przy wsparciu politycznych przeciwników KO, zebrał ponad dwa razy więcej podpisów niż wymagane minimum i zakończył zbiórkę przed czasem – po 43 dniach, a zgodnie z prawem miał na to 60 dni.

Ostatecznie przeciwnicy Aleksandra Miszalskiego 11 marca złożyli w Krajowym Biurze Wyborczym Delegaturze w Krakowie wniosek, podpisany przez niemal 134 tys. mieszkańców. KBW ma 30 dni na weryfikację podpisów. Jak jednak podaje Interia, według nieoficjalnych informacji w poniedziałek (30 marca) wymagana liczba podpisów została już zweryfikowana. Oznacza to, że rzeczywiście będzie referendum w Krakowie.


Zobacz wideo

Coraz więcej uczniów z miast w szkołach prywatnych. Prowadzi Kraków

Referendum w Krakowie prawdopodobnie w maju

„Komisarz wyborczy ma przygotować postanowienie o referendum po świętach Wielkanocnych. To w nim znajdzie się dokładna data referendum. Dokument zostanie przekazany do wojewody małopolskiego, a ten będzie musiał go opublikować w dzienniku ustaw” – opisuje Interia. Inicjatorzy referendum szacują, że komisarz wyborczy zarządzi je na 17 lub 24 maja.

Wniosek referendalny dotyczy nie tylko odwołania prezydenta miasta, ale i całej Rady Miasta Krakowa. Aby referendum było ważne, frekwencja musi wynosić nie mniej niż 3/5 liczby osób biorących udział w wyborze odwoływanego organu. W przypadku prezydenta liczba ta wynosi 158 555 wyborców (w głosowaniu 21 kwietnia 2024 r. w II turze wyborów prezydenta Krakowa wzięło udział 264 257 osób, które oddały głosy na kartach ważnych). W przypadku Rady Miasta Krakowa liczba ta wynosi 179 792 wyborców (w głosowaniu 7 kwietnia 2024 r. w wyborach Rady Miasta Krakowa wzięło udział 299 652 osób, które oddały głosy na kartach ważnych).

Na co narzekają przeciwnicy prezydenta Miszalskiego?

Przeciwnicy zarzucają Miszalskiemu m.in. zadłużenie miasta, kolesiostwo, niespełnienie wyborczych obietnic, sprawowanie urzędu w sposób niegodny. Nie podobają się im również: sposób wprowadzenia i zasady strefy czystego transportu (SCT), podwyżki cen biletów, wydłużenie godzin płatnego parkowania i wprowadzenie opłat za parkowanie w niedziele.

Zdaniem Miszalskiego próba jego odwołania jest dla jego krytyków rodzajem „dogrywki” do ostatnich wyborów samorządowych. W styczniu, odpierając zarzuty przeciwników, mówił m.in. o rosnących dochodach miasta, inwestycjach „blisko mieszkańców” oraz działaniach na rzecz poprawy jakości życia w Krakowie, w tym poprawienia jakości usług transportowych.

21 kwietnia 2024 r. Miszalski w II turze wyborów uzyskał ponad 51 proc. poparcia i wygrał z radnym, przedsiębiorcą, aktywistą i byłym posłem PO Łukaszem Gibałą, którego poparło prawie 49 proc. głosujących.

Czytaj także: Wójt gminy Niedźwiada na Lubelszczyźnie prowadził samochód, mając ponad promil alkoholu we krwi. Sąd dał mu drugą szansę po tym, jak pozytywną opinię o Marku K. podpisali m.in. strażacy, proboszczowie i działacze PiS-u. Mieszkańcy gminy są oburzeni, mówią o „równych i równiejszych” – pisze Kamil Kulig na Wyborcza.pl

Rafał Grzyb (PAP)

Redagowała Kamila Cieślik

Udział
Exit mobile version