Jak informowaliśmy wcześniej, rozmowy zaplanowano na pierwszą połowę listopada – prawdopodobnie około 10 listopada – w Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, o czym poinformował rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow w piątek 23 października.
Jurij Uszakow, doradca Putina, dodał, że ewentualne uczestnictwo krajów europejskich w negocjacjach nie było omawiane podczas wtorkowej (27 października) rozmowy telefonicznej Putina z prezydentem Finlandii Alexandrem Stubbem i premierem Norwegii Jonasem Gahrem Stoere.
Zełenski: Ważne, by Europa tam była
Prezydent Ukrainy przekazał, że „liczy na spotkanie między 6 a 10 listopada”. Dodał jednocześnie, że miejsce spotkania może zostać zmienione, jednak „nie powinniśmy tak często zmieniać dat”.
– Czekamy na stronę amerykańską. Mamy nadzieję, że po swoich wyborach będzie gotowa ze wszystkimi odpowiedziami. Jest więc jasne, że po 4 listopada będziemy mieli datę – zaznaczył Zełenski na konferencji prasowej z premierem Holandii Robem Jettenem w Hadze.
Zełenski wypowiedział się o rzekomej nieobecności państw europejskich przy stole negocjacyjnym.
– Ważne, by Europa tam była, ale jeśli Amerykanie powiedzą: nie, tym razem odbędzie się tylko spotkanie trójstronne, to nie zaprzepaścimy tej możliwości spotkania, ponieważ musimy przesunąć ten proces w kierunku pokoju w dowolnym formacie, w dowolnym terminie, jak najwcześniej – powiedział Zełenski.
Kluczowe spotkanie Witkoffa z Putinem
Gotowość do wznowienia dialogu nastąpiła po środowym (21 października) spotkaniu Władimira Putina ze Steve’em Witkoffem, specjalnym wysłannikiem Donalda Trumpa, który przybył do Moskwy po wcześniejszych rozmowach w Oslo. Rosyjski przywódca powiedział Witkoffowi, że Rosja jest zasadniczo gotowa wznowić trójstronne rozmowy z Ukrainą i USA.
Na słowa Putina odpowiedział prezydent Ukrainy. – Otrzymaliśmy informację zwrotną, z której wynika, że Rosja popiera trójstronne spotkanie na szczeblu naszych zespołów. Tak zrozumieliśmy to podczas briefingu. Strona amerykańska proponuje, by odbyło się ono jak najszybciej, a my to popieramy. Nie wiem, jaka będzie ostateczna data tego spotkania – powiedział Zełenski dziennikarzom w grupie na WhatsApp.
Uszakow przestrzega przed wysokimi oczekiwaniami
Mimo wyznaczenia wstępnego terminu spotkania strona rosyjska chłodno ocenia szanse na szybki przełom dyplomatyczny. Jurij Uszakow zaznaczył, że nadchodzące wydarzenie ma charakter wstępny i nie należy wiązać z nim przełomowych nadziei.
Trójstronne rokowania między Rosją, Ukrainą i Stanami Zjednoczonymi toczyły się już w zeszłym roku, a ostatnie spotkania w tym gronie miały miejsce w Abu Zabi w styczniu i lutym tego roku. Wówczas rozmowy nie przyniosły rozstrzygnięć.
Źródło: PAP


