
Jak wynika z najnowszych danych Eurostatu, wyrównana sezonowo stopa bezrobocia w Polsce wyniosła w maju 3,1 proc., co oznacza wzrost o 0,1 pkt proc. w stosunku do kwietnia.
Bezrobocie w Polsce. Pozostajemy wiceliderem w UE
Mimo tego wzrostu pozostajemy w czołówce, jeśli chodzi o najniższe bezrobocie w krajach należących do Unii Europejskiej. Pierwsze miejsce zajmują ex aequo Bułgaria i Czechy z odczytem na poziomie 2,9 proc. Polska jest wiceliderem zestawienia wraz z Cyprem. Na najniższym stopniu podium plasuje się Malta z wynikiem 3,5 proc.
Z danych unijnego urzędu statystycznego wynika, że średnia unijna wyniosła w maju 5,9 proc. Najwyższą stopę bezrobocia odnotowano w Finlandii, a także w Hiszpanii (odpowiednio 10,8 proc. i 10,3 proc.). Są to jedyne kraje w UE z dwucyfrowym bezrobociem. Najwyższy wzrost bezrobocia – w perspektywie miesiąca – nastąpił w Szwecji (z 8,5 do 8,8 proc.).
Eurostat podał również, że liczba bezrobotnych w Polsce wyniosła w maju 546 tys., wobec 542 tys. w kwietniu.
W najbliższym dniach powinniśmy poznać wstępne dane Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej dotyczące stopy bezrobocia w czerwcu. Przed miesiącem resort poinformował – co potwierdził w ubiegłym tygodniu Główny Urząd Statystyczny (GUS) – że bezrobocie w maju wyniosło 5,9 proc., co oznacza, że po raz pierwszy od grudnia ubiegłego roku znaleźliśmy się poniżej 6 proc. progu. Z danych GUS wynika, że w maju w urzędach pracy zarejestrowanych było 915,9 tys. bezrobotnych, wobec 934,3 tys. miesiąc wcześniej.
Przypomnijmy, że różnice między danymi GUS a Eurostatu wynikają z metodologii. Eurostat pod pojęciem bezrobocia rozumie osoby, które aktywnie poszukują pracy, a mają problem z jej znalezieniem. Wyłącza więc liczną grupę osób, które są zarejestrowane w urzędzie, gdyż zależy im na statusie bezrobotnego, który umożliwia m.in. nieodpłatną opiekę zdrowotną.

