
W skrócie
-
Rosja planuje budowę czterech naziemnych stacji kontroli dronów na Białorusi, co może stanowić zagrożenie nie tylko dla Ukrainy, lecz także dla Polski.
-
Białoruś jest zaangażowana we wsparcie działań Rosji, m.in. poprzez udostępnianie swojego terytorium i uczestnictwo w ćwiczeniach wojskowych.
-
W zeszłym tygodniu w kierunku terenów zamieszkiwanych przez cywilów w Ukrainie wystrzelono prawie 400 dronów dalekiego zasięgu i dziesiątki pocisków.
„Rosja zamierza nadal wykorzystywać terytorium Białorusi i tymczasowo okupowanego terytorium Ukrainy do budowy naziemnych stacji kontroli dronów dalekiego zasięgu” – przekazał Wołodymyr Zełenski w wpisie zamieszczonym na platformie X.
Zrealizowanie tego planu będzie stanowiło zagrożenie dla Ukrainy, jednak konsekwencje mogą dotknąć również Polski. Wystrzelone drony lub pociski mogłyby – przypadkowo lub celowo – naruszyć polską przestrzeń powietrzną.
Wojna w Ukrainie. Rosja chce zbudować stacje kontroli dronów na Białorusi
Obecnie odległość, jaką muszą pokonać wystrzelone z Moskwy w stronę Kijowa drony, wynosi około 1500 km. Taki dystans daje Ukrainie czas na przygotowanie.
Rozbudowanie bazy stacji kontroli dronów o cztery, które mają zostać umieszczone na Białorusi, znacznie zmniejszy tę odległość. Mińsk i stolicę Ukrainy dzieli 440 km.
Zdaniem Zełenskiego Białoruś „coraz bardziej angażuje się w wojnę Rosji”, a Europejczycy powinni zachować czujność.
Rosyjska inwazja na Ukrainę. Mińsk wspiera Putina
Alaksandr Łukaszenka od samego początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę wspierał działania Rosji. Białoruś posłużyła Putinowi za bazę wypadową do ofensywy – przez terytorium tego kraju Kreml przerzucał żołnierzy i sprzęt wojskowy.
Putin i Łukaszenka współpracowali również w ramach wspólnych ćwiczeń „Zapad-2025”. Na Białorusi rozmieszczono też rosyjskie pociski balistyczne średniego zasięgu „Oresznik”.
Jak twierdzą eksperci z Instytutu Badań nad Wojną (ISW) i międzynarodowej sieci iSANS, Rosja zwiększa swoją obecność wojskową na Białorusi, zbliżając się do Ukrainy.
Negocjacje Rosja-Ukraina. „Chcą nas całkowicie okupować”
Zdaniem Zełenskiego Putin nie dąży do osiągnięcia pokoju, a negocjacje są jedynie pretekstem do przedłużania wojny.
„Rosja wzmocni swoją pozycję na Ukrainie i zacznie przygotowywać się do dalszej okupacji. Kłamią i grają w swoje gierki z prezydentem Trumpem. Jestem w stu procentach przekonany, że Rosjanie chcą nas całkowicie okupować” – podkreślił prezydent Ukrainy.
W zeszłym tygodniu Rosja zintensyfikowała ataki na Ukrainę. Jak przekazała stacja PBS, w kierunku terenów zamieszkiwanych przez cywilów wystrzelono prawie 400 dronów dalekiego zasięgu i dziesiątki pocisków. W wyniku tych działań zginęło co najmniej sześć osób, a ponad 46 zostało rannych.

