
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt poinformowała w środę, że rząd w Madrycie zgodził się współpracować z amerykańskim wojskiem po tym, gdy Hiszpania odmówiła USA korzystania ze swoich baz na południu kraju podczas ataku na Iran. Sugerowała w ten sposób, że nie dojdzie do zerwania stosunków handlowych z Madrytem, o czym mówił we wtorek prezydent USA Donald Trump.
– Jeśli chodzi o Hiszpanię, myślę, że wczoraj wyraźnie usłyszeli przesłanie prezydenta i jeśli dobrze rozumiem, w ciągu ostatnich kilku godzin zgodzili się współpracować z armią amerykańską – powiedziała Leavitt. Rzeczniczka zaznaczyła, że USA oczekują wsparcia od całej Europy. – Wiem, że wojsko amerykańskie koordynuje działania ze swoimi odpowiednikami w Hiszpanii, ale prezydent oczekuje, że cała Europa, wszyscy nasi europejscy sojusznicy, oczywiście, będą współpracować w tej długo oczekiwanej misji, nie tylko dla Stanów Zjednoczonych, ale także dla Europy, aby zniszczyć reżim irański, który, powtórzę, zagraża nie tylko Ameryce, ale także naszym europejskim sojusznikom – zaznaczyła.
Hiszpania jest sojusznikiem, ale też suwerennym krajem
– Stanowczo temu zaprzeczam – zdementował te wypowiedzi Albares w wywiadzie dla radia Cadena SER. – Stanowisko rządu Hiszpanii w sprawie wojny na Bliskim Wschodzie, bombardowań w Iranie i wykorzystania naszych baz nie zmieniło się ani o jotę – dodał polityk. Albares dodał, że bazy Rota i Moron są na hiszpańskim terytorium i podlegają Hiszpanii. – Hiszpania jest sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Nasze zaangażowanie jest niekwestionowane, ale Hiszpania jest również suwerennym i niepodległym krajem – mówił minister.
Szef MSZ mówił również, że Stany Zjednoczone nie przedstawiły planów dotyczących wojny w Iranie – ile ma trwać i jakie są jej cele. Ocenił jednocześnie, że „demokracja w Iranie to cel, który porzucono”, odchodząc od dialogu z władzami w Teheranie. – Potępiamy systematyczne łamanie praw człowieka wobec własnej ludności przez reżim irański, ale to naród irański musi podjąć decyzję o zmianie reżimu – dodał Albares.
„Nie” dla ataków na Iran z baz w Hiszpanii
Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran w sobotę, 28 lutego. W odpowiedzi armia irańska ostrzeliwuje bazy USA w regionie Zatoki Perskiej.
W poniedziałek ministra obrony Hiszpanii Margarita Robles poinformowała, że dwie bazy wojskowe na południu Hiszpanii, które od dekad użytkują wojska amerykańskie, nie udzielają pomocy armii USA w jej ofensywie przeciwko Iranowi.
Robles zaznaczyła, że pomoc może być udzielona włącznie w ramach prawa międzynarodowego. Przypomniała, że porozumienie amerykańsko-hiszpańskie, dotyczące użytkowania baz, nie pozwala amerykańskiej armii na jednostronne działania, bez ram międzynarodowych.

