W czwartek 22 lutego prezydent Joe Biden spotkał się z żoną Aleksieja Nawalnego, Julią Nawalną, oraz jego córką w San Francisco, „aby wyrazić szczere kondolencje z powodu ich straszliwej straty” – poinformował Biały Dom. 

Zobacz wideo
Paweł Kowal: Na bezpieczeństwo będziemy wydawać jeszcze więcej pieniędzy

USA. Joe Biden spotkał się z żoną i córką Aleksieja Nawalnego 

„Prezydent wyraził podziw dla niezwykłej odwagi Aleksieja Nawalnego i jego spuścizny w walce z korupcj± oraz dla wolnej i demokratycznej Rosji, w której praworządność obowiązuje wszystkich w równym stopniu” – napisano w komunikacie Białego Domu. „Dziedzictwo odwagi Aleksieja będzie żyło w Julii i Daszy oraz niezliczonych ludziach w całej Rosji walczących o demokrację i prawa człowieka” – napisał amerykański prezydent na portalu X.

W oświadczeniu dodano, że Biden „potwierdził, że jego administracja ogłosi w piątek nowe poważne sankcje wobec Rosji w odpowiedzi na śmierć Nawalnego, represje i agresję Rosji oraz brutalną i nielegalną wojnę w Ukrainie”. 

Spotkanie nie pojawiło się w oficjalnym harmonogramie Bidena w Białym Domu. Agencja informacyjna AFP przekazała natomiast, że Biały Dom zaapelował do rosyjskich władz o zwrócenie ciała Aleksieja Nawalnego jego matce.

Matka Aleksieja Nawalnego widziała ciało swojego syna. Rosyjskie władze mają ją szantażować

Przypomnijmy, że tego samego dnia, w czwartek 22 lutego, Ludmiła Nawalna zażądała zwrotu ciała jej syna. Kobieta powiedziała, że w środę wieczorem została „potajemnie” przewieziona do kostnicy, w której znajduje się ciało jej syna Aleksieja. Rosyjskie władze mają naciskać na potajemny pochówek mężczyzny. – Patrząc mi w oczy, mówią, że jeśli nie zgodzę się na potajemny pogrzeb, to zrobią coś z ciałem mojego syna – podkreśliła na nagraniu Ludmiła i wskazała, że jest szantażowana.

Jak zaznaczyła Ludmiła Nawalna, rosyjskie władze odmawiają wydania jej ciała Aleksieja wbrew prawu. – To nielegalne – podkreśliła kobieta i zaapelowała o natychmiastowy zwrot ciała syna. – Chcą zabrać mnie do świeżo wykopanego grobu i powiedzieć: „tu leży twój syn”. Nie zgadzam się na to. Chcę, aby wszyscy, którym zależało na Aleksieju i dla których jego śmierć jest osobistą tragedią, mogli się z nim pożegnać – wyjaśniła Ludmiła Nawalna. 

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.