Senator Krzysztof Kwiatkowski był w czwartek 18 stycznia gościem w „Porannej rozmowie Gazeta.pl”. Jednym z poruszonych tematów był wątek mediów publicznych. Prowadzący Jacek Gądek zapytał, czy w ocenie byłego ministra sprawiedliwości zarobki pracowników TVP są do odzyskania dla bud¿etu lub dla samej stacji.

Zobacz wideo
Krzysztof Kwiatkowski: W raporcie NIK mowa jest wyraźnie o „Bizancjum w TVP”

„Bizancjum w TVP”. Krzysztof Kwiatkowski: Moim zdaniem trzeba będzie ocenić, czy nie doszło do złamania przepisów

Krzysztof Kwiatkowski powiedział, że szczegółowo zapoznał się z raportem Najwyższej Izby Kontroli. – Jeżeli czytam w raporcie tytuł streszczenia tego raportu, który brzmi „Bizancjum w TVP”, że dochodziło do zjawisk korupcjogennych, że ta sama osoba zarabiała kilkaset tysięcy na etacie w telewizji, a dodatkowo zarabiała milion złotych, mając własną firmę i uwaga robiła to samo, to tak. Moim zdaniem trzeba będzie ocenić, czy nie doszło do złamania przepisów prawa w wymiarze prawa karnego – stwierdził senator.

Polityk zaznaczył, że sytuacja otwiera również możliwość wystąpienia ze skutecznym roszczeniem odszkodowawczym, jeżeli by się okazało, że za ten sam zakres obowiązków płacono podwójnie. Senator sprecyzował, że z takim roszczeniem mogłaby wystąpić telewizja publiczna. – Oczywiście nie znam tych umów, trzeba je przeanalizować, rozumiem, że w telewizji publicznej trwa teraz kontrola wewnętrzna, taki audyt, żeby te wszystkie sprawy przeanalizować – powiedział senator.

Krzysztof Kwiatkowski o TVP: Inkasowali naprawdę niezłe pieniądze

– My każdego dnia się dowiadujemy, że ci piewcy władzy za każdy swój występ przed kamerą choćby dziesięciosekundowy inkasowali naprawdę niezłe pieniądze – stwierdził Krzysztof Kwiatkowski i dodał, że pracownicy „chwalili władzę za pieniądze, co daje znak zapytania w kwestii prawdziwości i szczerości ich poglądów”. 

Jak pisaliśmy w Gazeta.pl, poseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński udostępnił w grudniu wyniki kontroli przeprowadzonej w Telewizyjnej Agencji Informacyjnej (TAI). W dokumencie znalazła się informacja na temat zarobków najwyżej postawionych pracowników. Wynika z niego, że Micha³ Adamczyk, dyrektor TAI, zarabiał miesięcznie średnio 187 tysięcy złotych (1,5 mln zł brutto rocznie). Wiceszef TAI Samuel Pereira zarobił od kwietnia niemal 440 tys. zł brutto. Natomiast Jarosław Olechowski na stanowisku szefa TAI, zarobił w 2023 roku ponad 1 mln zł i ponad 407 tys. zł w ramach umów cywilnoprawnych. Więcej informacji na ten temat znajduje się w artykule: Poseł KO ujawnił zarobki byłych szefów Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. „Zapnijcie pasy!”.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.