Sprawa przedsiębiorcy oskarżonego o zakopanie śmieci zaczęła się w 2022 r. 

Biznesmen z Jasła miał wówczas nielegalnie składować na swojej działce w Zimnej Wodzie sterty śmieci, a następnie zakopać je pod ziemią. O problemie z sąsiadem mieszkańcy zaniepokojeni widokiem masy śmieci znajdujących się w workach powiadomili sołtysa. Na jego prośbę na miejscu zjawiła się policja oraz inspektorzy ochrony środowiska, którzy pobrali próbki z gleby i wody.

Jak podaje portal Nowiny24, przedsiębiorca został już wcześniej uprzedzony o konieczności usunięcia odpadów z działki, ale jak wynika z oględzin policji prowadzonych końcem 2022 r., śmieci zostały zakopane, a nie sprzątnięte i zutylizowane w odpowiedni sposób. W zakopanych workach znajdowały się różne frakcje: odpady spożywcze, papier, tektura, plastiki, materiały, szkło, metale, czy odpady mineralne. 

Prokuratura z Jasła wystąpiła z oskarżeniem o ukaranie przedsiębiorcy za nieodpowiednie postępowanie z odpadami. Mężczyzna nie przyznał się wtedy do winy i utrzymywał, że to nie jego śmieci – podaje portal Nowiny24 i przytacza wypowiedź mężczyzny po ogłoszeniu wyroku: „biorę odpowiedzialność za to co się stało i całą winę także biorę na siebie […]. Pragnę przekazać wszystkim jedno słowo: przepraszam” – mówił oskrażony.

25 stycznia w Sądzie Rejonowym w Jaśle zapadł nieprawomocny wyrok w sprawie czynu popełnionego przez mężczyznę. Biznesmen nie zamierza odwoływać się od wyroku.

Na posiadaczu odpadów (wg definicji art. 3 ust.1 pkt 19) ciąży obowiązek usunięcia ich z miejsc, które nie są do tego przeznaczone. Właściwy organ administracji może nakazać właścicielowi odpadów ich usunięcie, wyznacza się też termin i sposób usunięcia odpadów.

Zobacz też: Odpady walają się po lasach. Czy kary za śmiecenie odstraszają?                

Program Czysta Polska

INTERIA.PL

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.