
-
Jean-Yves Le Drian stwierdził, że oczekiwanie rozbrojenia Hezbollahu przez rząd Libanu jest nierozsądne w obecnej sytuacji ataków ze strony Izraela.
-
Izrael odrzucił propozycje bezpośrednich rozmów, uznając ofertę Libanu za niewystarczającą i zbyt późno wystosowaną.
-
Francja przedstawiła kontrpropozycje dotyczące zakończenia konfliktu, obejmujące trzy miesiące zakończenia działań wojennych i pakt o nieagresji między Libanem a Izraelem.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Specjalny wysłannik Francji ds. Libanu Jean-Yves Le Drian ocenił, że tylko negocjacje mogą doprowadzić do zakończenia kryzysu, który – zdaniem władz Libanu – od czasu, gdy Hezbollah przystąpił do wojny, wspierając Teheran, pochłonął życie ponad 900 osób.
Izrael chce rozbrojenia Hezbollahu. „Nie ma co oczekiwać”
Zdaniem byłego ministra spraw zagranicznych Francji, „nierozsądne jest oczekiwanie, że rząd Libanu rozbroi wspierany przez Iran Hezbollah, podczas gdy kraj jest bombardowany przez Izrael”.
– Izrael okupował Liban przez bardzo długi czas i nie zdołał zlikwidować potencjału militarnego Hezbollahu. Dlatego nie może teraz prosić rządu libańskiego, by wykonał to zadanie w ciągu trzech dni pod ostrzałem – zaznaczył.
Agencja Reutera przypomniała, że Francja ma historyczne powiązania z Libanem i wraz ze Stanami Zjednoczonymi „starała się pośredniczyć w konflikcie”. Dlatego też, jak mówił Jean-Yves Le Drian w wywiadzie dla radia France Info, negocjacje i dyskusja są możliwe, „ale wszystkie strony muszą tego chcieć”.
Jak jednak przekazały źródła zaznajomione ze sprawą, Izrael odrzuca propozycję Libanu dotyczącą bezpośrednich rozmów, uważając jednocześnie, że taka oferta jest niewystarczająca i zbyt późno wystosowana przez tamtejsze władze.
„Prezydent Libanu Joseph Aoun wyraził gotowość do bezpośrednich negocjacji z Izraelem, który przeprowadza naloty w Libanie od czasu, gdy Hezbollah ostrzelał Izrael 2 marca. Hezbollah odrzucił tę propozycję i kontynuował walkę” – przypomina Reuters.
Konflikt na Bliskim Wschodzie rozlewa się po regionie. Francja chce pomóc w rozejmie
Jak czytamy, w ubiegłym tygodniu Francja przedstawiła kontrpropozycję dla pomysłów USA dotyczących zakończenia konfliktu w regionie. Waszyngton miał przyjąć te propozycje z „umiarkowanym entuzjazmem”. Chociaż rozmowy jeszcze trwają, Izrael miał już odrzucić ofertę.
Reuters dotarł do nieoficjalnego dokumentu, z którego wynika, że stanowisko Paryża koncentruje się na „trzymiesięcznym okresie zakończenia działań wojennych i dążeniu do zawarcia kompleksowego i trwałego paktu o nieagresji między Libanem a Izraelem”.
Co więcej, dokument ten ma zawierać także kwestie dotyczące wytyczenia granicy lądowej i rozmieszczenia oddziałów ochotników, upoważnionych przez Radę Bezpieczeństwa ONZ do weryfikacji procesu rozbrojenia bojowników.
W dokumencie, jak czytamy, znalazły się też propozycje wycofania się Izraela z Libanu, a także działania na rzecz odbudowy i zobowiązania do reformy gospodarki tego kraju. „Liban i Izrael ogłosiłyby, że wojna między nimi dobiegła końca i zobowiązałyby się do powstrzymania się od użycia siły” – nadmieniono.
Ponadto obie strony zobowiązałyby się m.in. do rozstrzygania sporów wyłącznie drogą dyplomatyczną i za pomocą uzgodnionych mechanizmów.

