
-
Donald Trump ostrzegł, że Chiny mogą ponieść poważne konsekwencje, jeśli przekażą Iranowi broń według doniesień amerykańskich mediów.
-
CNN podało, że Chiny mają przygotowywać dostawę przenośnych systemów przeciwlotniczych MANPADS dla Iranu, wykorzystując państwa trzecie do ukrycia pochodzenia.
-
Rzecznik ambasady Chin w Waszyngtonie zaprzeczył tym doniesieniom i podkreślił, że Pekin nie dostarcza broni żadnej ze stron konfliktu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prezydent USA Donald Trump przed wylotem do Miami na galę UFC powiedział dziennikarzom, że Chiny mogą stanąć przed poważnymi konsekwencjami, jeśli zdecydują się na dostarczenie broni Iranowi. Odniósł się w ten sposób do doniesień amerykańskich mediów o możliwym zaangażowaniu Pekinu w wsparcie militarne dla Teheranu.
– Jeśli Chiny to zrobią, będą miały wielki problem – powiedział Trump. Prezydent USA podkreślił, że Waszyngton uważnie obserwuje sytuację i nie zamierza pozostawić takich działań bez odpowiedzi.
Media: Tajne plany dostaw broni dla Iranu
Według informacji CNN, powołujących się na trzy źródła w amerykańskim wywiadzie, Chiny mają przygotowywać się do przekazania Iranowi przenośnych systemów obrony przeciwlotniczej MANPADS. Dostawy miałyby być realizowane w najbliższych tygodniach, prawdopodobnie z wykorzystaniem państw trzecich, aby ukryć ich faktyczne pochodzenie.
Jak podkreślają cytowane źródła, tego typu uzbrojenie stanowiłoby poważne zagrożenie dla nisko lecących samolotów wojskowych USA oraz ich sojuszników. Według analiz wywiadowczych Iran mógłby wykorzystać ewentualne zawieszenie broni do odbudowy swoich zapasów uzbrojenia przy wsparciu zagranicznych partnerów.
CNN zwraca uwagę, że taki ruch oznaczałby istotne zwiększenie chińskiego wsparcia dla Teheranu, szczególnie po wspólnej kampanii wojskowej USA i Izraela w regionie. Jednocześnie wskazano, że chińskie firmy już wcześniej miały dostarczać Iranowi technologie objęte sankcjami, wykorzystywane do produkcji i modernizacji systemów militarnych.
Pekin odpiera zarzuty. „To bezpodstawne oskarżenia”
Na doniesienia szybko zareagowała strona chińska. Rzecznik ambasady Chiny w Waszyngtonie stanowczo zaprzeczył informacjom, podkreślając, że Pekin nie dostarcza broni żadnej ze stron konfliktu.
– Chiny nigdy nie dostarczyły broni żadnej ze stron konfliktu – przekazano w oświadczeniu. Dyplomaci dodali również, że Pekin „wypełnia swoje obowiązki międzynarodowe jako odpowiedzialne państwo” i wezwali USA do unikania „bezpodstawnych oskarżeń i sensacyjnych narracji”.
Bliski Wschód. Napięcia wokół Iranu i cieśniny Ormuz
W tle doniesień mediów pozostaje sytuacja na Bliskim Wschodzie. Donald Trump odniósł się także do rozmów z Iranem, podkreślając, że – jego zdaniem – Stany Zjednoczone i tak osiągnęły przewagę w konflikcie.
Prezydent USA stwierdził również, że w strategicznym regionie cieśniny Ormuz Iran miał umieścić „kilka min”, a amerykańskie siły zajmują się ich usuwaniem. Jak dodał, działania te mają być prowadzone mimo że – według niego – USA nie korzystają bezpośrednio z tego szlaku żeglugowego.
Trump podkreślił przy tym, że negocjacje między stronami trwają, jednak ich wynik nie ma dla niego kluczowego znaczenia. – To, czy zawrzemy porozumienie, nie robi mi różnicy. Wygraliśmy – powiedział.
-
Hegseth podsumował operację „Epicka Furia”. „Historyczne zwycięstwo”
-
Do katastrofy brakowało 90 minut. Cisi bohaterowie rozejmu

