-
W Krakowie deweloper wniósł o odstrzał sześciu bobrów oraz likwidację ich siedliska z powodu podtopień na sąsiedniej działce.
-
Aktywiści wyrazili sprzeciw wobec likwidacji naturalnego siedliska, a urzędnicy oczekują na dodatkową dokumentację i ekspertyzę przyrodniczą.
-
Eksperci wskazują, że skuteczniejsze może być zabezpieczenie terenu przed zasiedleniem przez bobry, a nie ich odstrzał lub przesiedlanie.
-
Oglądaj program „Czysta Polska” w soboty o 16:30 w Polsat News.
Betonowa pustynia kontra dzika natura. W tej zielonej enklawie pośród miejskiej dżungli mieszka rodzina bobrów.
„Wnioskodawca przede wszystkim wnioskuje o odstrzał sześciu bobrów, ale także o zniszczenie żeremi, czyli ich siedliska” – mówi Ada Słodkowska-Łabuzek z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie.
Na działce sąsiadującej z siedliskiem inwestor chce wybudować siedmiopiętrowy blok z blisko dwustoma miejscami parkingowymi. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dopuszcza taką inwestycję. W miejscu, w którym żyją bobry, deweloper planuje zbudować zbiornik retencyjny.
Ssaki znalazły się na celowniku dewelopera
Oświadczenie wydała też firma Atal S.A.:
„Powstanie zbiornika znacznie poprawi stosunki wodne w całej okolicy. Nie służy on wyłącznie naszej inwestycji, w tym nowo powstającej drodze. Zwiększy ochronę okolicznych mieszkańców przed podtapianiem ich posesji”.
Sprawę komentuje Aleksandra Piotrowska, Akcja Ratunkowa dla Krakowa. Aktywiści nie kryją oburzenia. „Rozumiem, że zniszczymy naturalny zbiornik retencyjny, który tam jest, zabijemy bobry, a następnie w tym miejscu odbudujemy zbiornik z betonowych płyt” – mówi Piotrowska i dodaje: „Wiadomo, czemu ma to służyć. Chodzi o to, żeby pozbyć się wody z tego terenu, osuszyć go i móc dalej budować”.
Bobry są w Polsce objęte częściową ochroną, a ich siedliska służą również innym gatunkom rzadkich zwierząt. Nie można ich zabijać, chyba że zagrażają bezpieczeństwu lub powodują znaczne szkody gospodarcze. Zgodę na odstrzał wydaje Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.
„Wezwaliśmy inwestora do uzupełnienia brakujących dokumentów i poprosiliśmy o ekspertyzę przyrodniczą” – mówi Ada Słodkowska-Łabuzek.
Co dalej z bobrami w Krakowie?
Zdaniem ekspertów zarówno zabijanie, jak i przesiedlanie bobrów może okazać się nieskuteczne. Na ich miejsce mogą pojawić się kolejne osobniki. Rozwiązaniem może być takie zabezpieczenie terenu, by przestał być dla nich atrakcyjny.
„Gdybyśmy brzeg tego zbiornika wyłożyli kamieniami i siatką, bobry nie miałyby już gdzie kopać” – dodaje prof. dr hab. inż. Marek Wajdzik z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.
Jeśli Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wyda zgodę na odstrzał, trzeba go przeprowadzić do końca lutego. Później rozpoczyna się okres godowy.


