
Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki powiedział w poniedziałek (16 marca), że niedawny wybór sędziów TK budzi wątpliwości. Według niego koalicja rządząca pogubiła się właściwie we wszystkim.
Sejm w piątek wybrał sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego – wszyscy to osoby, których kandydatury zostały zgłoszone formalnie przez Prezydium Sejmu, a faktycznie przez kluby koalicji rządowej. Jeszcze w piątek minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego, by „nie próbował łamać konstytucji” i odebrał ślubowanie od sześciorga sędziów TK. Zapowiedział, że resort ma „plan B”, gdyby prezydent ślubowań nie odebrał.
Szef KPRP o wybranych sędziach do TK: Dla mnie „plan B” to jest plan bezprawia
Bogucki pytany był na poniedziałkowej konferencji prasowej, czy prezydent podjął już decyzję ws. ślubowania sędziów oraz o szczegóły „planu B” ministra Żurka. Szef Kancelarii Nawrockiego powiedział, że minister sprawiedliwości „staje się specjalistą planów B”. – Dla mnie „plan B” to jest plan bezprawia, bo albo mamy plan zgodny z polską konstytucją, (…) albo plan bezprawia – powiedział szef KPRP.
Dodał, że pomysł, by osoby wybrane na sędziów TK złożyły ślubowanie przed innym organem niż prezydent, np. przed Zgromadzeniem Narodowym, nie ma żadnej mocy prawnej. – Ustawa tutaj jasno mówi: to przed prezydentem ślubują ci, którzy zostali wskazani jako kandydaci na sędziów TK – podkreślił.
Według Boguckiego pojawiły się ponadto zastrzeżenia co do sposobu wyboru sędziów TK. – Wskażę na art. 30 ust. 3 regulaminu Sejmu, wydaje się, że nie zachowano terminu zgłaszania kandydatur. Po drugie, naruszenie art. 30 ust. 4 regulaminu Sejmu przez niezachowanie minimalnego siedmiodniowego terminu pomiędzy doręczeniem posłom dokumentów dotyczących kandydatur a przeprowadzeniem głosowania. I wreszcie, po trzecie, naruszenie standardu rzetelności proceduralnej przez nieprzedstawienie posłom jednej ze zgłoszonych kandydatur – powiedział.
Jak dodał, w jego ocenie są to krytyczne błędy proceduralne. – Jeżeli nie dzisiaj, to najprawdopodobniej najpóźniej jutro, w imieniu pana prezydenta, zwrócę się o wyjaśnienie tych kwestii do marszałka Sejmu – oświadczył szef KPRP.
Bogucki: Koalicja rządząca chciała to zrobić byle jak, byle wybrać swoich
Na pytanie, czy opcja nieprzyjęcia ślubowania od sędziów TK jest w ogóle rozważana przez prezydenta, Bogucki powiedział, że najpierw należy rozstrzygnąć „te daleko idące wątpliwości (…), zarzuty wobec procedowania w kontekście wyboru kandydatów na sędziów TK z ostatniego piątku”. – Najpierw trzeba wyjaśnić, czy w ogóle doszło do wyboru – zaznaczył szef KPRP.
W jego ocenie koalicja rządząca „chciała to zrobić byle jak, byle szybko, byle wybrać swoich”. – Pogubili się w tym, pogubili w terminach, pogubili się w regulaminie, pogubili się właściwie we wszystkim, w czym mogli się pogubić – powiedział Bogucki.
Prezydencki minister zwrócił uwagę, że przez ponad dwa lata obecnie rządzący nie wybierali kandydatów na sędziów TK, mimo że mieli do tego prawo. – Nie robili tego dlatego, że chcieli, żeby TK nie działał po to, żeby nikt nie patrzył im na ręce – mówił szef KPRP.
– Tutaj będą konkretne pytania do marszałka Sejmu. W momencie, kiedy pan marszałek nam na nie odpowie, wtedy możemy mówić o dalszym kroku procedowania, czyli kwestii ślubowania – dodał.
Kogo wybrał Sejm?
W piątek na sędziów TK wybrani zostali: sędzia, dotąd przewodniczący komisji kodyfikacyjnej ustroju sądownictwa i prokuratury przy MS Krystian Markiewicz; dr hab. nauk prawnych, prof. w Instytucie Nauk Prawnych PAN Maciej Taborowski; dr hab. nauk prawnych, prof. w Katedrze Postępowania Cywilnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego Marcin Dziurda (cała trójka rekomendowana przez KO); sędzia, dotąd prezes Sądu Okręgowego w Opolu Anna Korwin-Piotrowska (rekomendowana przez Lewicę); dr hab. prof. Uniwersytetu Śląskiego Dariusz Szostek (rekomendowany przez Polskę 2050), a także adwokat dr Magdalena Bentkowska (rekomendowana przez PSL).
Poparcia nie zyskali dwaj kandydaci zgłoszeni przez klub PiS: prof. dr hab. Artur Kotowski z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz adiunkt z Wydziału Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego dr Michał Skwarzyński.
Posłowie PiS podważają konstytucyjność piątkowego wyboru, twierdząc, że narusza ją m.in. wybór aż sześciu sędziów. Ich zdaniem powinni oni być wybierani w różnym czasie w związku z kończeniem się kadencji poszczególnych sędziów TK. W lutym posłowie PiS złożyli w Trybunale Konstytucyjnym wniosek kwestionujący konstytucyjność ustawy regulującej wybór sędziów TK. Trybunał ma zająć się nim zająć we wtorek, 17 marca.
Przedmiotem sporu jest także to, od kiedy wybrany sędzia TK uznawany jest za sędziego. Zabierający głos podczas piątkowych głosowań Maciej Tomczykiewicz (KO) przekonywał, że decydujący jest wybór przez Sejm, natomiast zaprzysiężenie przez prezydenta ma jedynie charakter protokolarny.
Czytaj na Wyborcza.pl: Operacja „Muppety”. Ujawniamy, jak CBA próbowało zniszczyć prezydenta Sopotu.
Redagowała Kamila Cieślik

