
Uszeregujmy fakty. Jak informowaliśmy kilka dni temu, niemiecki polityk Juergen Hardt zasugerował, że Europa powinna mocno postawić się Donaldowi Trumpowi – w odpowiedzi na jego plany podboju Grenlandii.
Co dokładnie miałoby się wydarzyć? Przedstawiciele Starego Kontynentu mieliby… zbojkotować piłkarskie MŚ, które za kilka miesięcy odbędą się w USA. A to w ostatecznym rozrachunku mogłoby nawet sparaliżować imprezę na tyle, że ta nie doszłaby do skutku. Europa ma bowiem aż 16 miejsc na mundialu.
Europa postawi Donalda Trumpa pod ścianą? Mundial wisi na włosku
Słowa deputowanego niemieckiej partii CDU podłapali dziennikarze tygodnika „Die Zeit”. Ponownie mowa o groźbie bojkotu, która mogłaby postawić Trumpa pod ścianą. Prezydent Stanów Zjednoczonych chciałby bowiem, żeby impreza była wielkim sukcesem, na największą możliwą skalę.
W mediach społecznościowych pojawia się coraz więcej wpisów dotyczących sugestii związanych z bojkotem. Głos zabrał m.in. znany i szanowany dziennikarz Piers Morgan.
„Może Anglia, Francja, Hiszpania, Niemcy, Portugalia, Holandia, Norwegia i Włochy powinny wstrzymać swój udział w Mistrzostwach Świata, dopóki trwają negocjacje z prezydentem Trumpem? Wycofanie się 8 z 10 faworytów mogłoby skupić uwagę niektórych osób” – napisał na portalu X.
Sytuacja wydaje się być coraz ciekawsza. FIFA z pewnością będzie stać po stronie prezydenta Trumpa. Warto przypomnieć, że w trakcie ubiegłorocznego losowania MŚ, szef Gianni Infantino wręczył swojemu „przyjacielowi”… nagrodę pokojową FIFA.
Sama głowa USA podkreśliła swoje zasługi w kontekście pracy nad pokojem na świecie oraz przekonał, że MŚ 2026 będą absolutnie wyjątkowe, właściwie pod każdym względem.
Czas pokaże, czy te słowa nie zabrzmią jak… wróżba nadchodzącej, sportowej katastrofy. Bo tak należałoby traktować brak europejskich drużyn na MŚ.
MŚ 2026: To ma być największy turniej w dziejach. Czy Polacy tam zagrają?
Przypomnijmy, że tegoroczny mundial odbędzie się w trzech krajach: Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie. To pierwszy taki przypadek w dziejach piłkarskich MŚ, żeby zafunkcjonowała aż trójka państw-gospodarzy. Dodatkowo MŚ 2026 będą też historyczne pod względem liczby uczestników, największe, bo łącznie zagra aż 48 reprezentacji.
Turniej zaplanowano od 11 czerwca do 19 lipca. Mecz otwarcia będzie miał miejsce na Estadio Azteca w Mexico City. Natomiast finał odbędzie się w USA, na MetLife Stadium w East Rutherford w stanie New Jersey.
Tytułu mistrzowskiego z 2022 roku będzie bronić Argentyna. Lionel Messi i jego koledzy wygrali mundial w Katarze, w finale wygrywając po serii rzutów karnych z Francją. Co ciekawe, najważniejszy mecz czterolecia na świecie poprowadził sędzia z Polski. Był to Szymon Marciniak, pochodzący z Płocka arbiter, który zebrał bardzo wysokie noty za swój występ.
Reprezentacja Polski dotarła za to do 1/8 finału imprezy, odpadając ostatecznie z późniejszymi finalistami – Francuzami. Polacy przegrali 1:3, ale awans do fazy pucharowej MŚ był dla polskich piłkarzy pierwszym takim przypadkiem od turnieju w 1986 roku.
Teraz kadrę trenera Jana Urbana czekają marcowe baraże o awans. A po takowych, kto wie, może faktyczny bojkot – jeśli sportowo pójdzie po myśli polskich piłkarzy?

