
Problemy w USA w związku ze śnieżycą
Z powodu trudnych warunków atmosferycznych w Stanach Zjednoczonych odwołano ponad 9 tys. lotów zaplanowanych na weekend 24-25 stycznia. Problemy zgłasza także narodowy przewoźnik kolejowy Amtrak – wiele połączeń zostało odwołanych lub zmieniono ich trasy. Trudna sytuacja może panować także na drogach. Część z nich prawdopodobnie stanie się nieprzejezdna. Synoptycy apelują do Amerykanów, by pozostali w domach.
W 17 stanach USA ogłoszono stan wyjątkowy. Prezydent Donald Trump w mediach społecznościowych podkreślił, że jego administracja koordynuje działania z władzami regionów, które są najbardziej zagrożone nadejściem burzy śnieżnej. „Zachowajcie bezpieczeństwo i ciepło!” – napisał Donald Trump na platformie Truth Social. W sobotę rano doszło do około 68 tys. przypadków wyłączenia prądu w całym kraju – poinformowała agencja informacyjna AP News. Najwięcej takich incydentów odnotowano w Teksasie – ponad 27 tys.
Burza śnieżna uderza w USA
Według prognoz burza śnieżna wystąpi w ten weekend na obszarze rozciągającym się od Nowego Meksyku po stan Maine. Sparaliżowana zostanie przede wszystkim południowa część kraju. „Obfite opady śniegu, deszczu ze śniegiem i marznącego deszczu już rozprzestrzeniły się po znacznej części południowo-środkowej części Stanów Zjednoczonych i będą rozprzestrzeniać się na wschód do niedzieli” – poinformowała Narodowa Służba Meteorologiczna. Największe opady śniegu są spodziewane od północnego Teksasu po południowe Missouri, a także od doliny Ohio po góry Appalachów i Nową Anglię. Na północnym wschodzie kraju na dużym obszarze może spaść ponad 30 centymetrów śniegu, a bliżej wybrzeża, od Wirginii po południowe wybrzeże Nowej Anglii, prognozowane są opady od 15 do 30 centymetrów. W Nowym Jorku może spaść od 20 do 30 centymetrów śniegu. Meteorolog Jacob Asherman przekazał w rozmowie z Agencją Reutera, że już w piątek temperatura spadła w wielu miejscach poniżej -40 st. C., m.in. w Dakocie i Minnesocie. – To naprawdę niebezpieczny arktyczny wybuch – ocenił. Z kolei meteorolog Brandon Buckingham powiedział, że m.in. mieszkańcy Dallas powinni się przygotować na „przerwy w dostawie prądu trwające co najmniej kilka dni” – przekazał Reuters.
Nagłe pustki w sklepach
W związku z nadchodzącą trudną sytuacją pogodową mieszkańcy USA masowo robili zakupy spożywcze. W sieci pojawiły się nagrania ze sklepów, na których widać puste półki. Rob McBay, łowca burz, poinformował 21 stycznia w serwisie X o sytuacji w Alabamie. „Półki świecą pustkami – brak jajek, mortadeli, mięsa i chleba, a odzież zimowa prawie zniknęła. W mieście brak propanu, a możliwości gotowania są ograniczone. Mimo niepewnej sytuacji związanej z nadchodzącą burzą lodową ludzie wciąż robią panikarskie zakupy” – napisał. Do podobnej sytuacji miało dojść m.in. w Oklahomie.
Więcej na temat wydarzeń w USA: „Media: Nawrocki złożył ofertę Trumpowi ws. Rady Pokoju. 'Miał na stole pewną kartę'”.
Źródła:AP News, Fox News, Reuters, Fox weather, Live Storm Chasers (X),newsweek.com, IAR

