Sprawa Anny W.: Była szefowa biura premiera Mateusza Morawieckiego usłyszała w styczniu zarzuty w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Była urzędniczka jest podejrzana o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i przyjęcie od Pawła S. (założyciela marki odzieżowej Red is Bad) 3,5 mln zł w związku z zamówieniem przez RARS od jednej z firm Pawła S. dostawy agregatów prądotwórczych. Pod koniec stycznia Anna W. została tymczasowo aresztowana. Kobieta odwoływała się od tej decyzji, wskazując na konieczność opieki nad synem. „Opiekę nad dzieckiem sprawował mąż podejrzanej, Marek W., który również jest podejrzanym w tym samym postępowaniu” – wskazuje Prokuratura Krajowa.
Badanie biegłego: W związku z wnioskami obrońcy Anny W. 12 marca prokurator powołał biegłego z zakresu psychologii dziecięcej i neurologopedii dziecięcej, który miał sprawdzić, czy opieka nad dzieckiem tylko przez jednego z rodziców w znaczny sposób wpływa na zdrowie syna. „W dniu 2 kwietnia 2025 roku uzyskano opinię, z której wynika, że istnieje możliwość, iż opieka sprawowana nad dzieckiem przez tylko jednego rodzica uniemożliwi małoletniemu prawidłową egzystencję lub pogłębi jego chorobę” – informuje PK.
Decyzja prokuratury: W czwartek prokurator uchylił wobec Anny W. tymczasowy areszt. Jednocześnie zastosował wobec byłej urzędniczki poręczenie majątkowe w wysokości 400 tys. zł połączone z dozorem Policji, zakazem opuszczania kraju i zakazem kontaktu z uczestnikami postępowania. Oznacza to, że jeszcze w czwartek Anna W. będzie mogła opuścić areszt.
Czytaj również: Sąd zdecydował ws. listu żelaznego dla Michała Kuczmierowskiego. Obrońca komentuje
Źródło: Prokuratura Krajowa