
„Wyglądał na oszołomionego, zszokowanego, garbił się”
Brytyjska policja poinformowała, że były książę Yorku Andrzej został zwolniony z aresztu. Spędził w areszcie 12 godzin. Młodszy brat króla Karola III opuścił komendę policji w Aylsham w hrabstwie Norfolk samochodem, leżąc na tylnym siedzeniu w taki sposób, aby uniknąć obiektywów kamer i aparatów fotograficznych. – Wyglądał na oszołomionego, zszokowanego, garbił się – skomentowała w rozmowie z BBC News była rzeczniczka prasowa jego matki, królowej Elżbiety II. Jak dodała, dzisiejsze wydarzenia mogą sprawić, że rodzina królewska poczuje się „rozbita i poturbowana”.
Książę Andrzej, a właściwie Andrzej Mountbatten-Windsor, został aresztowany w czwartek (19 lutego) rano w Norfolk, gdzie świętował swoje 66. urodziny. Zatrzymano go pod zarzutem podejrzenia nadużycia stanowiska publicznego. To jedno z najpoważniejszych przestępstw w prawie Anglii i Walii – grozi za nie nawet dożywocie. Na razie policja nie udzieliła więcej informacji dotyczących dalszych kroków postępowania ani ewentualnych zarzutów. Dochodzenie wciąż trwa.
Były książę Andrzej został zwolniony z aresztu. Kulisy zatrzymania
Zatrzymanie młodszego brata brytyjskiego monarchy Andrzeja Mountbatten-Windsora zaskoczyło opinię publiczną na całym świecie. Według brytyjskich mediów była to operacja planowana z wojskową precyzją przez funkcjonariuszy Thames Valley Police, bez wiedzy króla Karola III i Pałacu Buckingham.
Śledczy z Thames Valley Police najpierw przeanalizowali zawiadomienie dotyczące nadużycia stanowiska publicznego przez byłego księcia oraz zgromadzony materiał dowodowy. Następnie oficer prowadzący wystąpił do sądu o nakaz przeszukania posiadłości w Windsorze oraz rezydencji Sandringham w Norfolk – relacjonują brytyjskie media. Po uzyskaniu zgody około 20 funkcjonariuszy, wspieranych przez policję hrabstwa Norfolk przejechało ponad 200 km z siedziby w Kidlington pod Oksfordem. Konwój nieoznakowanych samochodów dotarł do celu krótko po godzinie ósmej rano.
Wybrani detektywi mieli nie znać szczegółów do ostatniej chwili. Zostali wezwani na komendę nad ranem, musieli oddać telefony i dopiero wtedy usłyszeli, dokąd jadą i kogo mają zatrzymać. Dla byłego księcia to początek trudnej batalii prawnej. Dla brytyjskiej monarchii – kolejny kryzys, który może mieć długofalowe konsekwencje.
Śledztwo trwa
Śledztwo w sprawie nadużycia stanowiska publicznego trwa. Oznacza to, że były książę w każdej chwili może zostać wezwany na dalsze przesłuchania lub w razie decyzji śledczych, postawione zostaną mu formalne zarzuty. Przypomnijmy, z akt opublikowanych przez Departament Sprawiedliwości USA wynika, że brat króla Karola III, jeszcze jako przedstawiciel ds. handlu Wielkiej Brytanii w latach 2010-2011, mógł dzielić się z Jeffreyem Epsteinem poufnymi informacjami, m.in. raportami z wizyt w Singapurze, Hongkongu i Wietnamie. Informacje te miały rzekomo umożliwić mu ocenę możliwości inwestycyjnych. Andrzej Mountbatten-Windsor zaprzeczył zarzutom.
Czytaj także: Kongresmeni USA o nieocenzurowanych aktach Epsteina. „Trzeba było pokopać, by znaleźć” sześć nazwisk
Źródło:IAR, BBC

