
W skrócie
-
Przemysław Czarnek zapowiedział projekt ustawy „uczciwy rachunek za prąd”, zgodnie z którym na rachunkach za energię miałyby być wyszczególnione ich składowe.
-
Polityk PiS podkreślił, że według niego ceny energii elektrycznej w Polsce są obecnie najwyższe w Unii Europejskiej i skrytykował politykę klimatyczną UE.
-
Prezydent Karol Nawrocki skierował do Senatu wniosek o przeprowadzenie referendum dotyczącego polityki klimatycznej Unii Europejskiej.
– Pokażcie składową tych rachunków i pokażcie, ile wynosi w tym rachunku za prąd dla zwykłego Polaka koszt absurdalnej, lewicowej polityki klimatycznej Unii Europejskiej, czyli ile wynoszą opłaty dotyczące ETS-u. Tego wymaga uczciwość – mówił Przemysław Czarnek na konferencji prasowej w Warszawie.
Polityk ocenił również, że ceny energii elektrycznej w Polsce „są dzisiaj najwyższe w Unii Europejskiej”.
System ETS. Czarnek: Tusk skapitulował przed szlachcicami w Brukseli
Czarnek przypomniał też o innym projekcie ustawy zainicjowanym przez PiS, dotyczącym wyjścia z systemu ETS.
– Nie wychodząc z ETS-u, doprowadzimy do deindustrializacji Polski, czyli potężnego bezrobocia i potężnej biedy w Polsce przez to, że Donald Tusk skapitulował i nie jest w stanie przeciwstawić się absurdom pani von der Leyen, Timmermansa, Jurowej, wielu innych „szlachciców” w Brukseli – mówił Czarnek.
Jak dodał, jeśli nie powie się klimatycznej polityce UE „stop”, to w Polsce będzie „skansen w pierwszej kolejności”. Wyraził też „sojusz i wielkie poparcie” dla inicjatywy referendalnej prezydenta Karola Nawrockiego.
Karol Nawrocki chce referendum o polityce klimatycznej UE
Prezydent poinformował na początku maja o skierowaniu wniosku do Senatu o przeprowadzenie referendum ws. polityki klimatycznej UE.
Wniosek przewiduje, że pytanie referendalne miałoby brzmieć: „Czy jest pan/pani za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”.
Aby referendum mogło zostać zorganizowane, wniosek prezydenta musi zaakceptować Senat bezwzględną większością głosów, w obecności co najmniej połowy senatorów.
Natomiast aby wynik referendum był wiążący, musi w nim wziąć udział więcej niż połowa uprawnionych do głosowania.

