
Raport „Indeks cen w sklepach detalicznych” autorstwa UCE RESEARCH i Uniwersytetu WSB Merito wskazuje, że w styczniu codzienne zakupy w sklepach zdrożały średnio o 3,7 proc. względem analogicznego okresu 2025 roku. Dotyczyło to żywności, napojów bezalkoholowych i alkoholowych oraz pozostałego asortymentu, np. chemii gospodarczej i artykułów dla dzieci (analizą objęto 17 kategorii najczęściej kupowanych produktów). Przypomnijmy, że w grudniu wzrost wyniósł 3,8 proc., a w listopadzie 4,2 proc. rok do roku, co oznacza, że ceny w sklepach rosną, ale coraz wolniej.
– Ostatni niewielki spadek dynamiki wzrostów wynika głównie z efektów sezonowych, takich jak wyprzedaże świąteczne, kończące się w grudniu, a także ze stabilizacji cen po Nowym Roku. To jest typowe dla stycznia w handlu spożywczym. Dla konsumentów to pozytywny sygnał krótkoterminowej stabilizacji, choć zmiana jest niewielka i nie wskazuje na gwałtowne spadki cen – komentuje dr Joanna Myślińska-Wieprow z Uniwersytetu WSB Merito.
Ceny w sklepach. TOP 5 najmocniej drożejących produktów
Z raportu wynika, że ceny samej żywności poszły w styczniu w górę średnio o 3,2 proc. rok do roku, podczas gdy miesiąc wcześniej było to 3,1 proc. – Rynek nie dostarcza impulsów do zwiększonej presji cenowej w obszarze żywności. Jej ceny utrzymują się na tym samym poziomie wzrostów co w grudniu. Nieznaczne różnice w tym wypadku są raczej kosmetyczne i mogą być spowodowane niewielkimi wahaniami kursów walut. Te z kolei utrzymują się na stabilnym poziomie i nic nie wskazuje na to, by sytuacja ta miała się zmienić – mówi dr inż. Anna Motylska-Kuźma z Uniwersytetu Dolnośląskiego DSW.
W TOP 5 najmocniej drożejących kategorii styczniowym liderem są używki (wzrost cen o 10,2 proc. rok do roku). Kolejne miejsca zajmują chemia gospodarcza (wzrost o 8,3 proc.), słodycze i desery (wzrost o 7,1 proc.), mięso (wzrost o 6,7 proc.) oraz dodatki spożywcze (wzrost o 5,9 proc.).
Twórcy raportu wskazują, że w przypadku używek kluczową rolę odgrywa wzrost stawek akcyzy, który bezpośrednio przekłada się na ceny detaliczne. Motylska-Kuźma zwraca uwagę, że skala podwyżek mogła być jeszcze większa, jednak część rozwiązań zaproponowanych przez rząd została zawetowana przez prezydenta, co ograniczyło presję cenową w tym obszarze.
– W segmencie chemii gospodarczej istotnym czynnikiem pozostają rosnące wymagania środowiskowe oraz związane z nimi koszty dostosowania procesów produkcyjnych. Choć bardzo wysoka konkurencja w tym sektorze ogranicza możliwość pełnego przenoszenia kosztów na konsumentów, obserwowana dynamika cen jest nadal wyraźnie wyższa niż przeciętne tempo wzrostu cen w innych kategoriach. Z kolei w przypadku słodyczy i deserów głównym źródłem presji cenowej pozostają utrzymujące się wysokie ceny surowców, w szczególności kakao oraz tłuszczów. One od dłuższego czasu istotnie wpływają na koszty produkcji i finalne ceny tych produktów – podkreśla ekspertka z Uniwersytetu Dolnośląskiego DSW.
Warzywa i owoce potaniały
Z raportu wynika, że w pierwszym miesiącu 2026 roku najmocniej potaniały warzywa i owoce – spadek odpowiednio o 4,1 proc. i 3,1 proc. rok do roku. Motylska-Kuźma wyjaśnia, że istotną rolę odgrywa tu zimowa struktura podaży. Dostawcy, przygotowując się do nowego sezonu, dążą do stopniowego upłynniania zapasów, co sprzyja obniżkom cen. W przypadku importowanych produktów kluczowe znaczenie mają koszty transportu oraz kursy walutowe. Niskie ceny ropy naftowej i paliw na światowych rynkach w ostatnim kwartale 2025 r. oraz w styczniu 2026 r. przełożyły się na spadek kosztów transportu, co ograniczało presję cenową w tych kategoriach.
Autorzy dokumentu zwracają uwagę na to, że styczniowe ceny w sklepach trzymają się na wyższym plusie niż sama inflacja (w zeszłym tygodniu GUS podał, że odczyt za styczeń wyniósł zaledwie 2,2 proc.). Eksperci tłumaczą, że wynika to przede wszystkim z różnic w konstrukcji obu miar. Oficjalna inflacja konsumencka obejmuje szeroki koszyk dóbr i usług, w tym paliwa i energię, których ceny w ostatnich miesiącach kształtowały się na relatywnie niskich poziomach i w istotnym stopniu obniżały ogólny odczyt inflacji. Tymczasem ceny w sklepach detalicznych w większym stopniu odzwierciedlają zmiany w segmentach żywności i artykułów codziennego użytku, gdzie presja kosztowa pozostaje relatywnie wyższa.

