
-
Aktualnie trwa operacja sprowadzenia do Polski 24-letniej Polki w śpiączce. Operacja napotyka trudności związane z chińskimi procedurami.
-
Proces ewakuacji utrudniają odmienne standardy opieki medycznej i brak możliwości rezerwacji odpowiedniego ambulansu w Chinach, co wydłużyło negocjacje dotyczące transportu pacjentki.
-
Akcja jest prowadzona przez polskie służby konsularne przy wsparciu dyplomacji, a samolot ma wrócić z pacjentką do kraju, gdy tylko zakończą się formalności i przygotowania.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Specjalny samolot z wojskowym Zespołem Ewakuacji Medycznej na pokładzie, który wyleciał w poniedziałek z Krakowa, dotarł we wtorek przed południem do Chin. Poinformował o tym polski ambasador w Chinach Jakub Kumoch.
„Konsulat wykonał swoją pracę, a rodzina została otoczona pełną opieką i pomocą. Reszta już w rękach lekarzy. Pani Klaudii życzę powrotu do zdrowia” – napisał w mediach społecznościowych.
Ewakuacja Polki z Chin. Problemem okazały się chińskie procedury
W Chinach przebywa z oficjalną wizytą wiceminister spraw zagranicznych Władysław Teofil Bartoszewski. Wiceszef MSZ opisał kulisy akcji ewakuacyjnej 24-letniej Klaudii do Polski.
– Zgoda na przelot i lądowanie polskiego samolotu rządowego została wydana przez stronę chińską bardzo szybko. Miałem okazję osobiście podziękować za to mojej chińskiej odpowiedniczce, wiceministrze spraw zagranicznych Hua Chunying podczas naszych wczorajszych rozmów – przekazał Bartoszewski.
Przedstawiciel podkreślił, że organizacja ewakuacji poza obszarem Unii Europejskiej rodzi wyjątkowe wyzwania, ale „strona chińska podchodzi do sprawy ze zrozumieniem, w sposób bardzo ludzki„. Barierą okazały się jednak odmienne procedury.
– Szpitale w Chinach zwykle nie dysponują własnymi karetkami, a ich odpowiedzialność za pacjenta kończy się poza terenem szpitala – wyjaśnił Bartoszewski. Jak dodał, lokalne ambulansy rzadko posiadają sprzęt do transportu pacjentów w śpiączce, a w normalnych warunkach nie ma możliwości rezerwacji pojazdu na konkretną godzinę.
– To kluczowe ze względu na sztywne widełki czasowe wylotu samolotu. Nasz konsulat bardzo długo negocjował, by stosowna karetka została podstawiona o właściwej porze. Dodatkowo w tych ambulansach nie ma ekip ratunkowych w naszym rozumieniu, konieczne więc będzie zawiezienie polskich lekarzy do szpitala, by przejęli pacjentkę – zaznaczył.
24-letnia Klaudia ewakuowana do Polski. Trwa akcja w Chinach
Kolejną krytyczną barierą były wymogi bezpieczeństwa pekińskiego lotniska. Władze portu lotniczego żądały przełożenia chorej do innego pojazdu na płycie postojowej.
– Po długich rozmowach nasi chińscy partnerzy wykazali się zrozumieniem i pozwolono na dojazd karetką jadącą ze szpitala bezpośrednio do samolotu – dodał wiceszef dyplomacji. Wskazał przy tym, że zbiurokratyzowane procedury dały o sobie znać jeszcze dziś nad ranem podczas kontroli paszportowej. Choć polscy turyści są zwolnieni z wiz do Chin, załoga specjalnego samolotu wojskowego przybyła do Pekinu służbowo, co zmusiło miejscowe służby graniczne do podjęcia niestandardowych, pilnych działań.
Wydział Konsularny Ambasady RP w Pekinie zajmuje się sprawą od miesiąca, pozostając w stałym kontakcie z rodziną, szpitalem oraz uczelnią studentki – relacjonował minister. Polskie służby otoczyły opieką matkę dziewczyny, została bezpłatnie zakwaterowana na terenie placówki. Wicekonsul oraz pracownicy ambasady towarzyszą jej przez całą dobę, wspierając językowo i logistycznie. Ambasada pośredniczy też w rozliczeniach finansowych między rodziną pacjentki i szpitalem, który nie przyjmuje międzynarodowych przelewów.
– Jutro przed wylotem, na lotnisku i przy karetce, obecni będą nasi konsulowie – zapewnił Bartoszewski. Lądowanie samolotu w Polsce zaplanowano na czwartek. – Trzymamy kciuki, by dziś w nocy wszystko poszło gładko, i by Pani Klaudia mogła bezpiecznie wrócić do Polski – podsumował Bartoszewski.
Chiny. 24-letnia Klaudia w śpiączce
24-letnia Klaudia to pochodząca z Wałbrzycha studentka sinologii, która po uzyskaniu tytułu licencjata zdecydowała się na wyjazd na dalsze studia do Chin. Młoda kobieta dotychczas nie cierpiała na żadne poważne choroby.
15 kwietnia Klaudia źle się poczuła i zemdlała. Według jej matki dziewczyna miała również halucynacje, stany maniakalne i nie poznawała ludzi. 24-latka trafiła do chińskiego szpitala. Z czasem jej stan uległ pogorszeniu, w związku z czym została zaintubowana i trafiła na oddział intensywnej terapii. Obecnie przebywa w śpiączce.
W niedzielę minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że Polska wyśle po kobietę samolot, który zabierze ją do Polski. „Ta pomoc to nasz obowiązek” – napisał szef MON.
-
Poseł PiS wyniesiony z samolotu. Świadkowie zabrali głos, polityk tłumaczy
-
Polka zaginęła po zatrzymaniu w Libii. „Utraciliśmy kontakt z grupą”

