Cudzoziemcy wykorzystują najem krótkoterminowy w Polsce. Potrzebują adresu do wizy – Biznes Wprost


STR (Short Term Rental), czyli elastyczny model zakwaterowania, od kilku lat jest źródłem konfliktów ze stałymi mieszkańcami centrów miast, ponieważ jest przyczyną wzrostu anonimowości, hałasu, ilość śmieci i awantur, co obniża komfort i poczucie bezpieczeństwa.


W 2024 roku polscy gospodarze przyjęli ponad 1,8 mln gości, co przełożyło się na 2,5 mld zł wkładu do PKB i ponad 20 tys. utrzymanych miejsc pracy – wynika z raportu platformy Airbnb. Ale niektórzy musieli obejść się smakiem.

Polacy utrzymują swoje domy z STR


Z tego samego raportu wynika, że typowy gospodarz zarobił ponad 8300 zł, a łączny przychód gospodarzy wyniósł 729 mln zł. Około 73 proc. z nich wynajmuje tylko jeden lokal. Z przeprowadzonej ankiety wynika także, że 57 proc. gospodarzy dzięki przychodom z platformy utrzymuje swój dom, a 48 proc. przeznacza te środki na pokrycie rosnących kosztów utrzymania. O ile nie trafią na cudzoziemca, który potrzebuje tylko adresu.


Wyborcza.biz opisała historię Piotra, który wynajmuje turystom poprzez Airbnb dwupokojowe mieszkanie na Mazurach. Poza sezonem ruch jest niewielki, dlatego ucieszył się, gdy mieszkaniec Chin zarezerwował pobyt w apartamencie na 8 tygodni na przełomie listopada i grudnia, a potem jeszcze go przedłużył. Chińczyk rezerwację opłacił z góry. Polak miał zarobić 10 tys. zł, ale tak się nie stało, bo 8 dni przed przyjazdem Chińczyk ją anulował i otrzymał pełen zwrot.

Fikcyjny najem jest legalny? Tak


Po przeszukaniu forów internetowych Piotr dowiedział się, że obcokrajowcy, którzy chcą otrzymać wizę studencką lub pobyt czasowy w strefie Schengen, muszą podać w dokumentach adres w Polsce, pod którym się zatrzymają. W tym celu rezerwują właśnie mieszkania turystyczne – często na bardzo długi okres – a potem dokonują anulowania.


Jak się okazuje, jest to postępowanie legalne. Co więcej, Ministerstwo Spraw Zagranicznych przyznało, że sprawdza autentyczność deklaracji co do miejsca pobytu cudzoziemców tylko wówczas, gdy urzędnik nabierze wątpliwości co do ich wiarygodności. – Cudzoziemiec ubiegający się o wizę krajową lub Schengen musi uzasadnić cel i warunki pobytu – poinformowało gazetę biuro prasowe Ministerstwa Spraw Zagranicznych, a ochronę przed fikcją ma dawać ryzyko cofnięcia zezwolenia na pobyt stały w razie podania nieprawdziwych informacji oraz możliwość przeprowadzenia wywiadu środowiskowego przez Straż Graniczną.

Udział
Exit mobile version