
-
Adrian Zandberg ocenił, że Włodzimierz Czarzasty już wcześniej wybrał Donalda Tuska jako koalicjanta.
-
Joanna Senyszyn wyraziła gotowość do rozmów o wspólnym starcie opozycji demokratycznej, podchodząc z dystansem do propozycji Czarzastego.
-
Włodzimierz Czarzasty zaproponował wspólny start w wyborach Joannie Senyszyn i Adrianowi Zandbergowi, wskazując konsolidację lewicy jako korzystne rozwiązanie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Adrian Zandberg odniósł się na antenie Polsat News do propozycji Włodzimierza Czarzastego, dotyczącej wspólnego startu w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych. Jak ocenił, marszałek Sejmu „wybrał już swojego koalicjanta”. – Tym koalicjantem jest Donald Tusk – wyjaśnił.
– Pan marszałek Czarzasty robi w Sejmie to, co mu każe Donald Tusk. W Sejmie pana marszałka Czarzastego są mrożone projekty ustaw Partii Razem. Nowa Lewica od dawna, konsekwentnie głosuje przeciwko praktycznie wszystkim inicjatywom, które Partia Razem zgłasza. No więc bardzo grzecznie i równie konsekwentnie postępuje w ślad za Donaldem Tuskiem – mówił Adrian Zandberg.
Wybory parlamentarne 2027. Zandberg odniósł się do propozycji Czarzastego
Polityk ocenił przy tym, że Włodzimierz Czarzasty powinien pójść w wyborach w 2027 roku „z tym, kogo sobie wybrał jakiś czas temu„. – To nie może być tak, że jak chodzi o stołki, to się jest w rządzie, a jak się robi nieprzyjemnie, bądź wychodzi jakaś afera korupcyjna, to nagle się zaczyna rozglądać i udawać, że się w tym rządzie nie jest – kontynuował.
Adrian Zandberg jednocześnie zachęcił marszałka Sejmu, aby „był konsekwentny” w swoich działaniach. – My w Razem robimy swoje – podkreślił.
Polityk zapewnił, że jego partia pracuje obecnie nad tym, aby samodzielnie zbudować „społeczną, demokratyczną alternatywę dla tego rządu”. – Nie może być tak, że Polacy będą mieli do wyboru z jednej strony ekipę, która teraz rządzi – ekipę od saloników VIP – a z drugiej strony PiS z Konfederacją. Polska naprawdę zasługuje na lepszy wybór – wyjaśnił.
Zandberg zwrócił również uwagę, że marszałek Sejmu znany jest z tego, że „stosuje taką taktykę, którą sam nazywa zalewaniem miłością”. – Są to po prostu takie zakłamane deklaracje, które nie mają pokrycia w faktach – powiedział.
– My przygotowujemy się do samodzielnego startu we wszystkich okręgach wyborczych i przygotowujemy do tego, żeby była realna zmiana, bo to, czego nas nauczyło doświadczenie z 2023 roku, to tego, że większość parlamentarna musi zależeć od klubu Partii Razem, żeby była jakakolwiek zmiana – dodał.
Joanna Senyszyn gotowa do rozmów o starcie z jednej listy
Również Joanna Senyszyn z dystansem podchodzi do deklaracji Włodzimierza Czarzastego, uważając go za polityka mało wiarygodnego, jednak w rozmowie z Polsat News zadeklarowała gotowość do rozmów o szerszym formacie. Według polityk w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych cała „demokratyczna strona sceny politycznej” powinna wystartować w jednej z listy.
– Trzeba stworzyć nową koalicję, szeroką, nie tylko z tych, którzy są obecnie i moja partia jest gotowa do takich rozmów – powiedziała polityk.
– Czarzasty ma wiele oblicz i pytanie jest takie – czy propozycję składa ten Czarzasty, który w poprzedniej kadencji kolaborował z PiS-em, za plecami demokratycznej opozycji dogadywał się z Morawieckim i z Terleckim? Czy może ten, który teraz jest długopisem Tuska? Czy to jest jeszcze jakiś nowy, który będzie za rok, i o którym jeszcze nic nie wiemy. (…) Czy to ma być tylko koalicja stołków? Bo, jak wiem, Czarzastego taka interesuje i chce na takiej konsolidacji skorzystać – powiedziała Joanna Senyszyn.
– Potrzebna byłaby wielka lista całej obecnej demokratycznej strony sceny politycznej, aby nie dopuścić PiS-u z Konfederacją do władzy – oceniła polityk, stwierdzając także, że „Koalicja 15 października całkowicie się rozpadła podczas wyborów prezydenckich”. – To są grupy kłócących się ze sobą i nienawidzących nawzajem ludzi – dodała profesor Senyszyn.
Czarzasty zaproponował Senyszyn i Zandbergowi wspólny start w wyborach. „Byłoby rozsądnie”
Włodzimierz Czarzasty w niedzielę w programie „Śniadanie Rymanowskiego w Polsat News i Interii” ogłosił, że chciałby, aby „lewica się konsolidowała i żeby w najbliższych wyborach poszła razem„.
– Chciałbym pójść razem z panem Zandbergiem, chciałbym pójść razem z panią Senyszyn. Uważam, że w Polsce konsolidacja lewicy przed wyborami i wspólna lista w wyborach są rozsądne dla kraju – ocenił.
Włodzimierz Czarzasty odniósł się jednocześnie do różnic politycznych między nim a Adrianem Zandbergiem. – Łączy nas 95 proc. poglądów, 5 proc. to jest różnica w podejściu do rządu. Ja uważam, że w tym rządzie Lewica przeprowadziła bardzo wiele ustaw, z których jesteśmy bardzo zadowoleni – wyjaśnił.
– Pan Zandberg uważa, że te rząd, głównie ze względu na Koalicję Obywatelską, jest złym rządem – dodał.

