
Przypomnijmy, 3 lipca na konferencji prasowej poświęconej nieprawidłowościom w warszawskim szpitalu, Rafał Trzaskowski zapowiedział, że „osoby, które zasiadają w zarządach i radach, otrzymują czas do końca lipca na jasną decyzję: albo praca dla Warszawy, albo członkostwo w partii”. Co istotne, dotyczy to członków wszystkich ugrupowań politycznych.
Poruszenie w KO po decyzji Trzaskowskiego
Jak wynika z ustaleń „Gazety Wyborczej”, w warszawskich spółkach rozpoczyna się fala rezygnacji. Wiceprzewodniczący warszawskiej KO zrezygnował już z pracy w radzie nadzorczej MPWiK.
Według nieoficjalnych informacji gazety Tomasz Mencina, wiceprezydent Warszawy z KO, który udziela się również w radzie nadzorczej MPWiK oraz Pałacu Kultury miał z kolei odejść ze struktur partii.
Natomiast marszałek Mazowsza Adam Struzik z PSL, który pracuje też w radzie nadzorczej Tramwajów Warszawskich, zwraca uwagę, że nie zrezygnuje z członkostwa w partii, a decyzję ws. jego udzielania się w radzie zostawił Trzaskowskiemu.
Elżbieta Lanc, która jest członkinią rady nadzorczej warszawskiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania oraz radną KO przyznała w rozmowie z dziennikiem, że „jeszcze nie podjęła decyzji”. Nie ukrywa jednak, że nie jest zadowolona z decyzji Trzaskowskiego. – Zdałam uczciwie państwowy egzamin do pracy w radzie nadzorczej – podkreśliła.
– Pękł, dał się zastraszyć dziennikarzom. No już pół biedy, że pękł, ale że nie pokazuje, że samorządowcy z PiS też obsadzają spółki, że dał się ustawić do kąta, tak, jakby warszawski samorząd był najgorszy – a wcale nie jest – mówił w rozmowie z „GW” warszawski polityk KO, który nie jest radnym ani burmistrzem, natomiast zasiada w jednej z miejskich spółek. Wiele osób miało też mówić, że legitymacja KO nie jest im potrzeba, by ewentualnie utrzymać się w miejskich spółkach, ponieważ mają doświadczenie i dobre wyniki.
„GW” zwróciła uwagę, że w znacznej liczbie spółek działających w woj. mazowieckim są działacze KO. Nie jest to jednak zjawisko, które występuje jedynie w stolicy lub dotyczy tylko członków tej jednej partii.
Komentarze opozycji po decyzji Trzaskowskiego
Do zapowiedzi prezydenta Warszawy szybko odnieśli się politycy PiS oraz Konfederacji. „Wprowadza 'najwyższe możliwe standardy, jakie można sobie wyobrazić’, czyli (…) polityków w spółkach zostawia, tylko muszą oddać legitymacje partyjne” – stwierdził Stanisław Tyszka z Konfederacji.
„Do pełnego rozliczenia afery teraz czas na czystki w warszawskich strukturach Koalicji Obywatelskiej i dymisję Tuska, Kierwińskiego i Trzaskowskiego. Czas rozbić tę ośmiornicę!” – napisał z kolei w serwisie X Przemysław Czarnek z PiS-u.

