Nikki Haley nie kazała na siebie czekać. Na scenie w swoim sztabie w New Hampshire pojawiła się już kilkanaście minut po zamknięciu lokali wyborczych. 

Zaczęła przemawiać, gdy główne amerykańskie redakcje zdążyły poinformować, że to nie ona, a Donald Trump jest zwycięzcą prawyborów w New Hampshire.

A jednak Haley tryskała optymizmem. – Co za wspaniały wieczór – zaczęła swoje wystąpienie. 

I szybko przeszła do tego, na co wszyscy czekali. 

Prawybory w USA. Nikki Haley nie rezygnuje

New Hampshire nie jest ostatnim stanem prawyborów. Ten wyścig jest daleki od zakończenia. Przed nami jeszcze wiele stanów. Następny krok, to moja ukochana Karolina Południowa. Jestem bojowniczką. Jestem waleczna. Mamy dużo do zrobienia, ale jesteśmy na fali wznoszącej. Nasza walka się nie skończyła. Trzeba uratować kraj – mówiła kandydatka w prawyborach.

Decyzja Haley, by mimo kolejnej przegranej (pierwsza porażka była w Iowa – red.) dalej ubiegać się o nominację Partii Republikańskiej na prezydenta, nie powinna dziwić. Ci, którzy z nią pracowali, i ci, którzy ją znają, podkreślają, że jest ona nieprawdopodobnie ambitna i uparta.  

Nikki Haley może mieć wolę walki, jednak pytanie zasadnicze brzmi – czy będzie miała pieniądze na prowadzenie kampanii? Mimo dwóch porażek jej potężni darczyńcy z grubymi portfelami na razie się od niej nie odwracają. Jak donosi Fox Business, niektórzy z nich już zapowiedzieli przyjęcia, na które bilety będą w cenie od kilku do nawet kilkunastu tysięcy dolarów, a w ten sposób zebrane pieniądze mają być przekazane właśnie na kampanię Haley. 

New Hampshire. Radość i gorycz Donalda Trumpa 

Z kolei Donald Trump ma bez wątpienia powód do radości. Ma na swoim koncie kolejne zwycięstwo, jest coraz bliżej partyjnej nominacji i po raz kolejny potwierdził, że Partię Republikańską trzyma w mocnym uścisku. Jednak, gdy Donald Trump słuchał swojej kontrkandydatki, na jego twarzy musiał pojawić się grymas niezadowolenia. Trump chciał, by New Hampshire było ostatnim prawyborczym przystankiem, by walka o nominację tam się zakończyła, chciał, by Nikki Haley skapitulowała, poddała się.  

Co prawda jeszcze w dniu głosowania twierdził, że to, co robi Haley, go w ogóle nie interesuje, ale na spotkaniach z wyborcami sam mówił, że jego zwycięstwo w New Hampshire powinno zakończyć prawybory. Ludzie z otoczenia Donalda Trumpa przyznawali, że były prezydent po prawyborach w New Hampshire chciał oznajmić: „To ja jestem zwycięzcą. Ja jestem kandydatem. Ja mam nominację”, ale Haley te plany mu pokrzyżowała.  

Donald Trump upust złości dał w pierwszym wystąpieniu po zakończeniu głosowania w New Hampshire. Zaatakował Haley twierdząc, że zachowała się jak oszustka, bo przypisała sobie zwycięstwo (Haley tego nie zrobiła, przeciwnie, pogratulowała wygranej Trumpowi – red.) podczas gdy „jej wynik jest fatalny, dużo poniżej oczekiwań”. Przypominał też, że to on wygrywa w sondażach z Joe Bidenem, a nie ona (nie we wszystkich sondażach tak to wygląda – red.). 

Prawybory w USA. Walka pod presją 

Presja na Nikki Haley, aby się wycofała z walki o nominację, będzie już tylko rosła. Wzywają ja do tego coraz głośniej najważniejsi politycy Partii Republikańskiej. Po ogłoszeniu wyników w New Hampshire Elise Stefanik, jedna z liderek partii w Kongresie i – według nieoficjalnych informacji – jedna z osób branych przez Donalda Trumpa pod uwagę jako kandydatka na wiceprezydenta na platformie X, napisała wprost: „Nikki Haley musi zrezygnować, abyśmy mogli skupić się na pokonaniu Joe Bidena i ocaleniu Ameryki”. 

O zjednoczenie się republikanów w poparciu dla Donalda Trumpa apelował także spiker Izby Reprezentantów Mike Johnson, najważniejszy republikanin na Kapitolu. Donalda Trumpa popierają senatorowie i kongresmeni. Poparli go także ci, którzy odpadli z walki o nominację: Ron DeSantis, Tim Scott, Vivek Ramaswamy.

Jeśli Nikki Haley zdania nie zmieni i będzie kontynuowała walkę, to kolejne jej starcie z Donaldem Trumpem będzie w jej stanie – w Karolinie Południowej. To w tym stanie Haley się urodziła, to tego stanu była dwukrotnie gubernatorem. Zasiadała także w Kongresie Karoliny Południowej. Haley na każdym kroku przypomina, że za każdym razem, gdy stawała do walki w Karolinie Południowej, to słyszała, że nie ma szansy na zwycięstwo i że za każdym razem niedowiarkom udowadniała jak bardzo się mylili. Na razie sondaże nie są dla niej korzystne. Przewaga Donalda Trumpa w Karolinie Południowej wynosi ponad 35 punktów procentowych.

USA. Donald Trump vs. Nikki Haley

Teraz gdy prawybory to starcie tylko pomiędzy Trumpem a Haley, to jego cała polityczna, dobrze naoliwiona machina kampanijna zwróci się przeciwko niej. Były prezydent nie stroni do mocnych ciosów. Już zdążył zasugerować, że nie do końca jest jasne czy Haley rzeczywiście urodziła się w Stanach Zjednoczonych, czyli czy faktycznie ma prawo ubiegać się o najwyższy urząd w państwie. Nikki Haley jest córką imigrantów z Indii. Trump nazywał ją we wpisach na portalach społecznościowych „Nimbra”, co było oczywistym naigrywaniem się z jej pełnego imienia i nazwiska – Nimarata Nikki Randhawa. Były prezydent twierdzi także, że Haley jest globalistką, która nie dba o Amerykę, że nie będzie w stanie zabezpieczyć amerykańskiej granicy, ponieważ jest w niej współczucie dla nielegalnych imigrantów, bo nie chce ich wszystkich nazywać kryminalistami.  

Strategia Haley, która rysuje się coraz wyraźniej, to zrównanie Trumpa z Bidenem. Była gubernator przypomina, że Amerykanie nie chcą ponownie wybierać między Trumpem i Bidenem. Coraz częściej stara się uzmysłowić również wyborcom, że chociaż Donald Trump pozuje na osobę w pełni sił, to ma niemal 80 lat i nie jest w najlepszej kondycji psychicznej. 

Według Nikki Haley świadczyć mają o tym chociażby ostatnie wpadki Trumpa, który twierdził, że wygrał wybory z Barackiem Obamą, a przecież nigdy przeciwko niemu nie kandydował. Dodatkowo Trump pomylił Nikki Haley z Nancy Pelosi, zarzucając Haley, że nie potrafiła zadbać o bezpieczeństwo Kongresu, gdy budynek szturmowali jego zwolennicy (Haley nie było w tym czasie nawet w pobliżu Kongresu, a spikerką Izby Reprezentantów była wtedy Demokratka Nancy Pelosi – red.).   

USA. Demokraci murem za Trumpem 

Nikki Haley chce, aby wyborcy widzieli w niej jedyną dla republikanów szansę na powrót do stabilizacji i wygranie wyborów prezydenckich. Donald Trump rzeczywiście w wielu sondażach prowadzi z Joe Bidenem, ale prawdą jest również, że w niektórych badaniach to Haley ma dużo większą przewagę nad Bidenem. W zeszłomiesięcznym sondażu dla Wall Street Journal Biden przegrywał z Trumpem 4 punktami, z Haley aż 17 punktami. 

– Demokraci wiedzą, że Donald Trump jest jedynym kandydatem, z którym Joe Biden może wygrać – takie słowa od Nikki Haley usłyszeli jej zwolennicy zebrani na wiecu w New Hampshire. 

Bez wątpienia walka z Donaldem Trumpem będzie dla Joe Bidena najłatwiejsza. Nie tylko demokraci będą mogli przypominać to, co Trump robił i czego zrobić nie chciał, będąc prezydentem. Nie tylko będą mogli odwoływać się do kontrowersyjnych wypowiedzi, ale także łatwo będzie im zbudować kampanię za zasadzie kontrastu. Strategia demokratów ma być prosta – trzeba przekonać wyborców, że Joe Biden jest ich ostatnią szansą na obronienie demokracji i wolności. W Donaldzie Trumpie zaś mają widzieć autokratę, który chce ich kontrolować i zdobyć władzę dla zapewnienia sobie bezkarności. Osoby zaangażowane w kampanię obecnego prezydenta wierzą, że gdy Amerykanie w listopadzie pochyla się nad kartami do głosowania, to nawet gdy nie należą do zwolenników Bidena, zagłosują na niego w obawie przed tym, że druga kadencja Trumpa mogłaby zniszczyć wszystko, na czym Stany Zjednoczone zostały zbudowane i co pozwoliło im stać się światową potęgą.  

Na razie jednak walka toczy się w gronie republikanów. To będzie trudne starcie dla Nikki Haley. Skoro nie udało się jej wygrać w New Hampshire, w którym miała najlepsze sondażowe notowania, to tym trudniej będzie jej osiągnąć dobry wynik w innych stanach. Jeśli zdania nie zmieni i z prawyborów się nie wycofa, to przez najbliższy miesiąc będziemy świadkami wymiany mocnych ciosów na linii były prezydent i była ambasador w jego administracji. Prawybory w Karolinie Południowej już za miesiąc.  

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.