Dino pod presją związkowców i UOKiK. OPZZ zapowiada strajk generalny – Biznes Wprost


Wokół Dino znów zrobiło się głośno i to niestety negatywnym tego słowa znaczeniu. OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu poinformowała w mediach społecznościowych o zwolnieniu czterech pracownic w Piotrkowie Trybunalskim. Według związkowców powodem miał być udział w strajku, choć dwie z czterech kobiet miały mieć wtedy dzień wolny. Organizacja zarzuca spółce rażące naruszenie prawa i wypowiedzenie umów o pracę z pominięciem art. 38 Kodeksu pracy. OPZZ zapowiedziała, że sprawa nie pozostanie bez odpowiedzi. Złożono już pozwy o odszkodowania oraz zawiadomienie do Państwowej Inspekcji Pracy z wnioskiem o wyciągnięcie konsekwencji karnych wobec osób podpisanych pod wypowiedzeniami.

OPZZ zapowiada strajk generalny w Dino


Związkowcy przypominają, że prawo do strajku jest prawem człowieka. Obecnie w Dino Polska S.A. trwa pogotowie strajkowe, a na wrzesień zapowiadany jest strajk generalny. To kolejny sygnał narastającego konfliktu między częścią załogi a pracodawcą.


W ostatnich miesiącach organizacje pracownicze wielokrotnie zwracały uwagę na pogarszające się warunki pracy i brak realnego dialogu z firmą. W przestrzeni publicznej coraz częściej pojawiają się pytania, kiedy Dino odniesie się do zarzutów stawianych przez związkowców.

Warunki pracy w Dino pozostawiają wiele do życzenia


Jednym z tematów, które odbiły się szerokim echem, była sprawa niskich temperatur w sklepach sieci. Podczas interwencji poselskiej Adrian Zandberg ujawnił, że zimą w jednym z obiektów Dino odnotowano zaledwie 8℃.


Dla pracowników oznaczało to pracę w warunkach, które – według krytyków sieci – nie powinny mieć miejsca w nowoczesnym handlu. Sprawa wzmocniła dyskusję o tym, jak wygląda codzienna praca w szybko rozwijającej się sieci marketów.


Presja na Dino nie dotyczy wyłącznie relacji z pracownikami sklepów. Prezes UOKiK wszczął postępowanie przeciwko Dino oraz czterem firmom przewozowym obsługującym centra dystrybucyjne sieci. Urząd sprawdza, czy przedsiębiorcy mogli zawrzeć zmowę ograniczającą konkurencję na rynku pracy. W praktyce kierowcy ciężarówek mogli mieć utrudnioną zmianę pracodawcy i gorsze warunki zatrudnienia.

Akcje Dino także pod presją


Problemy wizerunkowe i regulacyjne zbiegają się z gorszym nastrojem inwestorów. Akcje Dino znalazły się pod presją, a analitycy Barclays obniżyli cenę docelową dla papierów spółki z 35 do 31 zł.


Dino w ostatnich latach było symbolem szybkiego wzrostu w polskim handlu. Teraz sieć musi mierzyć się jednocześnie z zarzutami związkowców, postępowaniem UOKiK i pytaniami inwestorów o dalsze tempo rozwoju.

Udział
Exit mobile version