
-
Donald Trump ogłosił rezygnację z drugiej fali ataków na Wenezuelę, po tym jak nowe władze kraju rozpoczęły współpracę z USA.
-
Współpraca dotyczy m.in. odbudowy sektora ropy i gazu, o czym prezydent USA poinformował w mediach społecznościowych.
-
Wenezuelskie władze wypuszczają część więźniów politycznych, a Stany Zjednoczone zapowiadają duże inwestycje w lokalny przemysł naftowy.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
„Wenezuela uwalnia wielu więźniów politycznych jako znak 'dążenia do pokoju’. To bardzo ważny i mądry gest. USA i Wenezuela dobrze współpracują, zwłaszcza w zakresie odbudowy infrastruktury naftowej i gazowej w znacznie większej, lepszej i nowocześniejszej formie” – napisał Trump na platformie Truth Social.
Prezydent USA dodał, że w związku z tą współpracą „odwołał wcześniej przewidywaną falę ataków, która wydaje się niepotrzebna„. W gotowości mają pozostać okręty wojenne amerykańskiej marynarki – ze względów bezpieczeństwa.
„Co najmniej 100 miliardów dolarów zostanie zainwestowanych przez BIG OIL (duże koncerny naftowe – red.), z którymi spotkam się dzisiaj w Białym Domu. Dziękuję za uwagę!” – przekazał amerykański przywódca w oświadczeniu.
Wenezuela współpracuje z USA. Trump ma plan na wykorzystanie ropy
W wyniku pierwszego ataku na Wenezuelę do USA został pojmany Nicolas Maduro i jego żona, którym sąd postawił zarzuty m.in. udziału w „zmowie narkoterrorystycznej”.
Tymczasowe władze wenezuelskie zgodziły się współpracować ze Stanami Zjednoczonymi. Przypomnijmy, stery rządów przejęła dotychczasowa wiceprezydent Delcy Rodriguez, która została zaprzysiężona przed Zgromadzeniem Narodowym.
Donald Trump zapowiedział, że amerykańskie firmy przeznaczą „potężne środki”, by odbudować sektor przemysłu ropy w Wenezueli. Zyski mają trafić do obu krajów.
W rozmowie z dziennikarzami amerykański przywódca odmówił wskazania, jak długo potrwa kontrola Wenezueli przez USA. Pytany jednak przez reporterów „The New York Times” o to, czy będą to miesiące, rok czy może jeszcze dłużej, odparł: – Powiedziałbym, że znacznie dłużej.
Więźniowie opuszczają wenezuelskie areszty. Wśród nich opozycjoniści Maduro
W czwartek areszty w Wenezueli opuścili pierwsi więźniowie polityczni, w tym 62-letni Enrique Marquez oraz lider opozycji Biagio Pilieri – podała organizacja praw człowieka Foro Penal, na którą powoływała się agencja Reutera.
Marquez wcześniej publicznie poparł Edmundo Gonzaleza w wyborach z 2024 roku, natomiast Pilieri znany był z ostrej krytyki rządu.
Uwolnienia te są wynikiem zapowiedzi szefa parlamentu Jorge Rodrigueza, który ogłosił amnestię dla grupy obywateli i obcokrajowców, nazywając to „jednostronnym gestem pokojowym„.
Przed schwytaniem Maduro amerykański urzędnik poinformował CNN o zatrzymaniu przez wenezuelskie służby co najmniej pięciu Amerykanów w ostatnich miesiącach. Administracja Trumpa uznała ich za narzędzie przetargowe, mimo że niektórzy z nich mogli być zamieszani w przemyt narkotyków. Obecnie nie wiadomo, czy i oni opuszczą wenezuelskie więzienia.
-
Trump chce Nobla z rąk liderki wenezuelskiej opozycji. „Wielki wstyd”
-
„Zapanowało przerażenie”. Media o reakcji Putina na akcję w Wenezueli

