Donald Tusk o cenach paliw. Ważna deklaracja premiera – Biznes Wprost


Poniedziałkowy poranek przyniósł drastyczny wzrost notowań ropy naftowej, która kosztuje już ponad 100 dolarów za baryłkę. Podwyżka to efekt m.in. ograniczenia wydobycia ropy przez Kuwejt oraz Irak. Iran ostrzega, że w niedługim czasie ceny surowca mogą przekroczyć poziom 200 dolarów za baryłkę.

Donald Tusk o rosnących cenach paliw


Do trudnej sytuacji na rynku paliw odniósł się dziś premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej z szefem holenderskiego rządu. – Nie dopuszczę do tego, żeby ktokolwiek zarobił na tej sytuacji krytycznej. My nie mamy wpływu na cenę paliw na świecie. Z całą pewnością inny Donald ma realny wpływ na to, co się dzieje z paliwami na świecie. Także tam proszę kierować pytania, a nie do skromnego polskiego Donalda. Chciałbym bardzo też wierzyć i myślę, że wszyscy w Polsce też chcieliby wierzyć i zaufać słowom prezydenta Trumpa, że ceny zaraz spadną, bo wojna zaraz się skończy – powiedział Tusk.


Dzisiaj w nocy naszego czasu prezydent Trump powiedział bardzo wyraźnie, brutalnie, żeby się nie przejmować, że tylko głupcy się przejmują wysokimi cenami ropy, a mądrzy ludzie rozumieją, że one na chwilę tylko urosły, za chwilę spadną radykalnie, bo wojna zaraz się skończy. Chcę wierzyć w te słowa – dodał.


Premier podkreślił, że rząd szuka ostrożnych narzędzi tak, żeby ceny paliw „nie wystrzeliły ponad to, co dzieje się wokół nas”. – W Polsce paliwa nie będą dwa razy tańsze niż u sąsiadów, ale będziemy pilnowali tego, żeby nikt na tym nie zarobił, żeby to było działanie rozsądne, no i czekamy na spełnienie tej obietnicy, że wojna zaraz się skończy i ceny wrócą do normy – powiedział szef rządu.

Tusk: „Paliwa nie powinno w Polsce zabraknąć, ale…”


Tusk zdradził również, że odbyła się dziś narada w sprawie ryzyk związanych z wojną i cenami paliw. Premier zapewnił, że jeśli chodzi o dostawy, to nie ma w tej chwili powodu do niepokoju. – Paliwa nie powinno w Polsce zabraknąć, ale oczywiście mówimy o perspektywie tygodni – powiedział premier.


Gdyby wojna, wbrew temu, co prezydent Trump zapowiedział, miała się przedłużyć na długie miesiące, nikt w tej chwili nie wie, co się będzie działo na rynku ropy i benzyny na świecie. Nikt nie jest w stanie tego przewidzieć. Dlatego mam nadzieję, że słowa prezydenta się sprawdzą – podsumował Tusk.

Udział
Exit mobile version