Koalicja Obywatelska oficjalnie rozpoczęła kampanię wyborczą. Pierwszą punktem na ich trasie był Morąg w powiecie ostródzkim. Donald Tusk spotkał się z mieszkańcami tej miejscowości chwilę po godzinie 16:00. – Trudno nie zacząć tej kampanii samorządowej od stwierdzenia, że przez osiem lat próbowano ten samorząd nie tylko ograniczyć, ale i zlikwidować jego istotę, czyli niezależność – stwierdził. 

Zobacz wideo
Czy żelazna miotła Tuska dotrze do Trybunału Konstytucyjnego?

Donald Tusk w Mrągowie. Uczestniczka rzucała wulgaryzmami

Pod koniec spotkania z premierem udzielono głosu uczestnikom, którzy mogli zadawać pytania. W pewnym momencie odezwała się kobieta, która zaczęła opowiadać o jakichś wydarzeniach sprzed lat. Nie otrzymała mikrofonu, więc można było usłyszeć tylko fragmenty jej wypowiedzi. Wspominała o tym, że jest pielêgniark±, a Tusk  „skorzystał z jej rady, kiedy jego ciotka pojechała do szpitala”. –  Zdaje się, że pani mnie z kimś pomyliła – odpowiedział premier. Kobieta dodała, że wydarzyło się to na początku jego kariery politycznej. –  No niestety, ze względu na godność osoby bliskiej nie mogę powiedzieć, o jakim wypadku pani mówi, ale nie była to moja ciocia – dodał. 

Po tym szef rządu próbował wrócić do wcześniejszego pytania, na które nie zdołał jeszcze odpowiedzieć. Jednak kobieta nie dawała za wygran±. – Kiedy zniesiecie stare ustawy? – spytała. – Ja chodzę k***a 20 lat po sądach – mówiła. Rzuciła także wulgarnym określeniem na Jarosława Kaczyńskiego. Donald Tusk i pozostali uczestnicy spotkania starali się ją uspokoić. Ostatecznie polecono jej, żeby wyszła. –  Nie ma co się denerwować, pani jest wyraźnie zdenerwowana – powiedział premier. 

Donald Tusk rozpoczął kampanię wyborczą. Mówił o Jarosławie Kaczyńskim

Chociaż większość spotkania z mieszkańcami Morąga premier poświęcił na tematy związane z rolnictwem czy wojną w Ukrainie, to nie omieszkał też skomentować zachowania Jarosława Kaczyńskiego. – Nie chcę się znęcać nad tymi, którzy przegrali. Raz się wygrywa, raz się przegrywa – to sól demokracji  – stwierdził. Przyznał także, że przekazanie władzy przez PiS „nie idzie gładko”. –  Ja nie mówię, że Jarosław Kaczyński ma się we mnie zakochać. To ostatnia rzecz, która mi do głowy przyszła – zażartował. 

Premier zaznaczył, że chciałby, aby liderzy Prawa i Sprawiedliwo¶ci zaakceptowali wolę wyborców. – Na tym powinien polegać fundament współpracy. Nie będzie wielkiej miłości, to dość oczywiste. Ale demokracja nie polega na tym, aby wszyscy ze wszystkimi się kochali. Polega na tym, aby wszyscy szanowali wspólne reguły gry – dodał polityk. 

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.