Dramat reprezentantki Polski na igrzyskach. „Jestem załamana, nie wiem, co dalej”


W przypadku zimowych igrzysk olimpijskich, nowych dyscyplin nie było od 24 lat. Do programu trafił jednak skialpinizm, bądź inaczej nazywając – narciarstwo wysokogórskie. W gronie uczestniczek i uczestników znaleźli się Iwona Januszyk oraz Jan Elantkowski.

ZIO 2026: Dramat Iwony Januszyk w skialpiniźmie. Szokujące kulisy startu


Co do samej dyscypliny, jest to – najprościej rzecz ujmując – imitowanie poruszania się nartami zimą po górach. Część trasy pokonuje się pieszo z nartami przypiętymi na plecach, część w górę z tzw. fokami (pasy materiału zakładane na narty), do tego dochodzi jeszcze zjazd na nartach.


W czwartkowe (tj. 19 lutego) przedpołudnie w Stelvio Ski Centre we włoskim Bormio odbyły się sprinty w skialpiniźmie. Co do polskich szans, więcej nadziei można było upatrywać w Januszyk. Polka jest zawodniczką czołowej dziesiątki Pucharu Świata. Sama przyznawała, że celuje nawet w olimpijski finał sprintu, do którego kwalifikowała się najlepsza szóstka na ZIO.


Niestety, szybko okazało się, że Polkę tego – tak długo wyczekiwanego dnia – zawiódł sprzęt. Zadecydowało bowiem złe smarowanie, które zupełnie pozbawiło Januszyk szans na skuteczną rywalizację.

– Narta się w ogóle nie ślizgała. Próbowałam do samego końca, próbowałam. Ale cała moja praca ostatnich lat została zniszczona jednym smarem. Jestem załamana, nie wiem, co dalej. Nie mogłam zrobić nic – przyznała kompletnie załamana Polka po swoim starcie w eliminacjach. W biegu zajęła ostatnie miejsce.


Januszyk to doświadczona zawodniczka. Co ciekawe, Polka odnosiła wiele sukcesów w biegach górskich. Wygrała chociażby zawody w biegu… na Wielką Krokiew w Zakopanem. To bardzo waleczna postać, więc tym bardziej szkoda, że akurat jej przytrafiło się takie nieszczęście związane ze sprzętem.


A dokładniej – złym smarowaniem – co jest z pewnością bolesne nawet dla rekreacyjnych biegaczy narciarskich, a co dopiero na takim, najwyższym poziomie ZIO. Na który poświęca się często kilka, bądź całe sportowe życie.


Januszczyk będzie miała na ZIO 2026 przed sobą jeszcze jeden start – razem z Elantkowskim – w sztafecie mieszanej. Rywalizacja mikstów zaplanowana jest na sobotę (tj. 21 lutego) od godziny 13:00.

Igrzyska 2026 we Włoszech. Gdzie i kiedy oglądać starty Polaków?


Reprezentacja Polski podczas rozpoczętych igrzysk złożona jest z 60 sportowców. W XXI wieku nie zdarzyło się, żeby podczas ZIO zabrakło Polki czy Polaka na olimpijskim podium. Podczas ostatnich zimowych igrzysk Polska zakończyła zmagania z jednym medalem. Brązowy krążek zdobył skoczek narciarski Dawid Kubacki, w konkursie na normalnej skoczni.


Wynik Kubackiego pobił na ZIO 2026 debiutant wśród olimpijczyków – Kacper Tomasiak. Mający 19 lat ogromny talent zdobył srebrny medal w konkursie na normalnej oraz brązowy na dużej skoczni w Predazzo. Dodatkowo skoczkowie dołożyli również drugie miejsce na podium podczas rywalizacji duetów. W duecie obok Tomasiaka wystąpił Paweł Wąsek.


Wicemistrzostwo olimpijskie zdobył również inny debiutujący na ZIO – czyli Władimir Semirunnij – w wyścigu łyżwiarzy szybkich na 10 km.


Reprezentacja Polski w swojej historii startów na ZIO sięgnęła łącznie 27 medali – odpowiednio siedem złotych, dziesięć srebrnych i dziesięć brązowych. Co ciekawe, pierwszy krążek dla Polski, brązowy, zdobył Franciszek Gąsienica-Groń (kombinacja norweska) niemal równo 70 lat temu, podczas igrzysk w… Cortinie d’Ampezzo. Historia w tym roku zatoczyła zatem piękne włosko-polskie, olimpijskie koło.


Transmisje z ZIO 2026 na terenie Polski przeprowadza Telewizja Polska (TVP) oraz grupa Discovery (Eurosport). Impreza potrwa do niedzieli, 22 lutego.

Udział
Exit mobile version