
W skrócie
-
Policja w Zgierzu zlikwidowała nielegalną hodowlę na terenie gminy Piątek, gdzie przetrzymywano psy i koty w złych warunkach.
-
Właścicielka hodowli usłyszała zarzuty znęcania się nad zwierzętami, oszustwa oraz fałszowania dokumentów i została tymczasowo aresztowana.
-
Służby zabezpieczyły 143 książeczki zdrowia z fikcyjnymi danymi oraz leki dla zwierząt, a odebrane zwierzęta trafiły pod opiekę fundacji.
To był prawdziwy dramat 44 małych psów i 3 kotów, który rozgrywał się w jednej z posesji na terenie gminy Piątek w województwie łódzkim.
Służby z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją Komendy Powiatowej Policji w Zgierzu zlikwidowały nielegalną hodowlę. Na wniosek Prokuratury trafiła do tymczasowego aresztu. Grozi jej do 8 lat pozbawienia wolności.
Tragiczne warunki psów i choroby
Analizując zgłoszenia osób, które kupiły psy z nielegalnej hodowli, śledczy dotarli do osoby odpowiedzialnej za proceder przestępczy. W toku czynności ustalono 52-letnią kobietę, która prowadziła nielegalną działalność. „Na podstawie decyzji wydanej przez Prokuraturę Rejonową w Zgierzu roku została ona zatrzymana w miejscu prowadzenia hodowli: – przekazała komenda policji w Zgierzu.
To, co zastali policjanci na miejscu, poruszyło ich do głębi. W pomieszczeniach w bardzo złych warunkach, przetrzymywanych było 47 zwierząt. Pieski i koty zostały natychmiast odebrane właścicielce i przekazane pod opiekę fundacji, gdzie trafiły na specjalistyczne badania weterynaryjne.
Funkcjonariusze znaleźli również 143 książeczki zdrowia zwierząt z fikcyjnymi danymi potwierdzającymi rzekome szczepienia, a także leki przeznaczone dla psów. Zebrany materiał dowodowy wskazuje na szeroko zakrojony proceder oszustwa.
Kolejna sprawa pseudohodowli
Kobieta trafiła do policyjnej celi. Usłyszała 3 zarzuty-znęcania się nad zwierzętami, oszustwa oraz fałszowania dokumentów. Na wniosek Prokuratury, Sąd Rejonowy w Zgierzu, zastosował wobec 52-latki środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu.
„Ta sprawa pokazuje, jak ogromne znaczenie ma szybka reakcja pokrzywdzonych oraz profesjonalizm i zaangażowanie policjantów. Dzięki ich pracy bezbronne zwierzęta zostały uratowane” – napisała policja.
Na początku stycznia funkcjonariusze odebrali ponad 50 psów z nielegalnej hodowli w Bolimowie. Kilkanaście psów było martwych. „Mieliśmy w głowie tylko jedną myśl – tu dzieje się coś bardzo złego” – relacjonowali pracownicy fundacji prozwierzęcej. Takich spraw w z udziałem policji i obrońców zwierząt w ostatnich miesiącach na terenie kraju było co najmniej kilka.

