-
Przy plaży w Rusinowie znaleziono drona, uruchomiono procedury bezpieczeństwa, a teren zabezpieczyła policja.
-
Służby wojskowe, w tym chemicy i pirotechnicy, sprawdzają drona pod nadzorem prokuratora i biegłego, a decyzja o dalszych działaniach zależy od ustaleń specjalistów.
-
Władze państwowe, w tym premier oraz przedstawiciele służb, odbyły narady związane z ostatnimi zdarzeniami.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jak przekazano na konferencji prasowej w Rusinowie, dalsze czynności służb będą prowadzone pod nadzorem prokuratury oraz biegłego. Teren w pobliżu miejsca odnalezienia drona został zabezpieczony przez policję – wyznaczono specjalną strefę.
Według wojewody zachodniopomorskiego Adama Rudawskiego wykorzystywane są środki z programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Dowieziono namiot i żywność dla osób pracujących na miejscu.
Rusinowo. Dron zostanie sprawdzony przez jednostkę chemiczną
– Trudno mi jest powiedzieć, ile potrwają wszystkie czynności. Przede wszystkim pierwsze czynności, które będzie realizowała wyspecjalizowana jednostka chemiczna, to ocena pod kątem bezpieczeństwa – powiedział major Tomasz Dawidowicz, zastępca komendanta Żandarmerii Wojskowej w Ustce.
– Następnie pirotechnicy przystąpią do sprawdzenia wszystkich elementów, a dopiero potem, jak już będziemy mieli pewność, że obiekt jest bezpieczny, będą mogli wejść technicy kryminalistyki, którzy zrobią oględziny pod nadzorem prokuratora oraz biegłego, i tenże obiekt zostanie usunięty z plaży i przekazany do dalszych badań – dodał.
Major nie ujawnił, gdzie trafi znaleziony dron, ponieważ będzie to zależało od jego charakteru – czy jest to jednostka wojskowa, czy cywilna. Jednocześnie odmówił potwierdzenia doniesień, według których mógł to być rosyjski bezzałogowiec szturmowy Gerbera. Pytany, kto znalazł obiekt, podkreślił, że tę informację będzie można uzyskać dopiero po jego „całościowym sprawdzeniu”.
O wyłowiony z Bałtyku dron pytany był w TVN24 Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak wskazał, maszyna została najprawdopodobniej utracona przez rosyjskie wojsko podczas manewrów nad Morzem Bałtyckim.
Wskazał też, że nie nie wskazuje na to, by jego celem było uderzenie na terytorium Polski. – Wszystko będzie wiadomo po analizie ostatecznej – zastrzegł.
Szef MON stwierdził, że odnaleziony bezzałogowiec jest „pewnie jeszcze bardziej zaawansowany niż te, które do tej pory mogliśmy analizować”. – To jest bardzo ważne dla Służby Kontrwywiadu Wojskowego, dla wszystkich służb analizujących – mówił.
Dodał, że z obecnych informacji wynika, że maszyna „nie ma cech uzbrojenia”. – Miał on bardziej cechy zwiadowcze niż bojowe – powiedział Kosiniak-Kamysz.
Narady w BBN i u premiera. Omawiano potencjalne zagrożenie
Po doniesieniach o znalezieniu drona koło Jarosławca poinformowano o zwołaniu narady Biura Bezpieczeństwa Narodowego oraz osobno spotkania premiera Donalda Tuska z ministrami.
„Szef BBN Bartosz Grodecki spotkał się z analitykami i ekspertami z m.in. PISM, Ośrodka Studiów Wschodnich i Instytutu Sobieskiego. Spotkanie poświęcono ocenie środowiska bezpieczeństwa międzynarodowego w kontekście wojny na Ukrainie” – przekazało BBN na platformie X. Rozmowy dotyczyły bieżącej sytuacji oraz możliwego rozwoju wydarzeń na kierunku wschodnim, w tym potencjalnych konsekwencji dla Polski.
Premier przekazał natomiast, że jego spotkanie z ministrami oraz dowódcami wojska i służb dotyczyło kolejnych działań w celu wzmocnienia bezpieczeństwa polskich granic.
Jak wynika z opublikowanego zdjęcia, w zebraniu premiera wzięli udział m.in. szef MSWiA Marcin Kierwiński i sekretarz stanu w ministerstwie Czesław Mroczek, minister finansów Andrzej Domański, minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz szef MSZ Radosław Sikorski.
Dron na plaży w okolicy Jarosławca. Kosiniak-Kamysz: Zalecam ostrożność
„Coraz więcej wiemy o dronie przejętym koło Jarosławca” – informował przed godz. 17 na platformie X Władysław Kosiniak-Kamysz.
Wicepremier zamieścił zdjęcie znalezionego drona, apelując przy tym o powściągliwość w spekulacjach. „Zalecam wyjątkową ostrożność w komentarzach i analizach. Na zdjęciu właściwy obiekt. Coraz wiecej danych wskazuje, że Rosjanie prawdopodobnie utracili nowy model drona typu Gerbera” – napisał.
O znalezieniu drona w rejonie plaży w miejscowości Rusinowo koło Jarosławca szef MON poinformował kilka minut przed godz. 13. „Wstępne oględziny wskazują, że to bezzałogowiec wojskowy pochodzący z Rosji” – przekazał wówczas.
– Najprawdopodobniej przydryfował z wód międzynarodowych. Od 31 lipca nasze systemy nie zaobserwowały żadnego naruszenia naszej przestrzeni powietrznej, więc na tę chwilę nie da się wiązać tego z jakimkolwiek atakiem Federacji Rosyjskiej – mówił na antenie Polsat News ppłk Jacek Goryszewski, rzecznik Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych.
-
Pilna narada po atakach Rosji przy granicy Polski. Tusk ogłasza: Od dzisiaj
-
Zaskakujący wpis Donalda Trumpa. „Ukraina i Rosja się zgodziły”


