
Na miejscu obecne są siły wojskowe i policyjne. Służby nie stwierdziły dalszego zagrożenia dla bezpieczeństwa ludności cywilnej ani łotewskiej przestrzeni powietrznej. Generał Egils Leszczinskis z dowództwa łotewskiej armii podkreślił w rozmowie z krajową telewizją, że nie zidentyfikowano jeszcze ani producenta, ani kraju pochodzenia dronu.
Leszczinskis przekazał, że kilka godzin wcześniej od strony Białorusi inny obiekt naruszył łotewską przestrzeń powietrzną, następnie skręcił i wleciał do rosyjskiej przestrzeni powietrznej. Generał ocenił, że incydenty nie stanowiły skoordynowanej akcji. Jego zdaniem oba bezzałogowce zboczyły z pierwotnej trajektorii i „wleciały w obszar, do którego nie miały wchodzić” – podała LETA.
Generał ocenił również, że choć łotewska obrona jest przygotowana na tego rodzaju incydenty, to nie sposób jest zagwarantować stuprocentowego bezpieczeństwa, „jeśli w sąsiednich krajach toczą się operacje wojskowe”.
Dron uderzył w Estonię
W środę (25 marca) dron naruszył także przestrzeń powietrzną Estonii. Bezzałogowiec leciał z Rosji i uderzył w północno-wschodniej części kraju, w komin elektrowni w miejscowości Auvere. W wyniku incydentu nikt nie ucierpiał, a elektrownia nie została poważnie uszkodzona. Zdarzenie nie miało istotnego wpływu na system energetyczny kraju. Na miejsce wysłano służby ratunkowe, w tym saperów. Prokuratura Generalna Estonii wszczęła śledztwo.
Prokuratorka generalna Astrid Asi przekazała, że dron nie został celowo wymierzony w Estonię, a incydent należy wiązać z wojną w Ukrainie. Do uderzenia w elektrownię doszło w czasie, gdy ukraińskie drony atakowały rosyjski port Ust-Ługa, położony około 50 kilometrów od estońskiej granicy. Ministerka sprawiedliwości Liisa Pakosta zapowiedziała nadzwyczajne posiedzenie rządu w celu omówienia incydentu.
Czytaj także: Rosyjskie drony Shahed uderzyły w centrum Lwowa, na obszarze wpisanym na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Dwie osoby zostały ranne. Jak poinformował polski konsul, dron uderzył w pobliżu Archiwum Historycznego, gdzie znajdują się bardzo cenne polskie zbiory – pisze Wyborcza.pl.
Ukraina atakuje rosyjskie porty
W nocy z wtorku na środę (25 marca) ukraińskie drony uderzyły w port w Ust-Łudze w obwodzie leningradzkim. Jest to największy port przeładunkowy na Bałtyku. Były wiceminister spraw wewnętrznych Ukrainy, Anton Heraszczenko, przekazał, że nad obwodem leningradzkim zestrzelono 56 dronów.
Bezzałogowce zaatakowały również port w Wyborgu. Uszkodzony został arktyczny okręt patrolowy projektu 23550 „Dzierżyński”, przeznaczony dla Federalnej Służby Bezpieczeństwa – informują rosyjskie kanały na Telegramie. W ostatnim czasie Ukraina zaatakowała także port w Primorsku.
Skwiecińska Olena (PAP)
Redagowała Kamila Cieślik

