
We wtorek 9 czerwca rano w Bałaszysze w obwodzie moskiewskim na wschód od stolicy – podczas jazdy ulicą Kołdunowa w dzielnicy Awiatorów wyleciało w powietrze BMW X3. Kierowca zginął na miejscu w wyniku odniesionych obrażeń. Rosyjski Komitet Śledczy wszczął postępowanie i zarządził szereg ekspertyz, w tym wybuchową i medyczną. Śledztwo nadzoruje prokuratura obwodu moskiewskiego. Również we wtorek Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej poinformował o zatrzymaniu dwojga nieletnich w związku z incydentem na południowym zachodzie Moskwy.
Rosyjskie służby zatrzymały dwoje nastolatków
W środę podano szczegóły operacji: według śledczych nastolatkę nakłoniły do działania niezidentyfikowane osoby – dziewczyna odebrała ładunek z kryjówki i przekazała go chłopakowi, który umieścił bombę wraz z trackerem GPS pod samochodem należącym do pracownika bliżej nieokreślonego przedsiębiorstwa naukowo-produkcyjnego.
Służby wykryły ładunek wybuchowy podłożony pod samochodem. Urządzenie zostało unieszkodliwione poprzez kontrolowaną detonację. Nikt nie ucierpiał. Oboje nieletnich zostało zatrzymanych na miejscu i usłyszeli zarzuty usiłowania zabójstwa oraz nielegalnego obrotu materiałami wybuchowymi.
Choć Komitet Śledczy nie ujawnił tożsamości ani miejsca pracy ofiary zamachu, rosyjskie media na emigracji – powołując się na zdjęcia z mediów społecznościowych – zlokalizowały miejsce zdarzenia w pobliżu Instytutu Badawczego im. Stelmacha (Polus), specjalizującego się w technologii laserowej. Nie jest to pierwsza próba ataku na tę placówkę: w marcu 2026 roku dwóch innych młodych mężczyzn – 14-letni Ilja Osipow i 18-letni Filipp Karapetjan – usłyszało zarzuty usiłowania zabójstwa w związku z atakiem nożem na pracowników tego samego instytutu.
Zamach w Bałaszysze. Media: Zginął oficer odpowiedzialny za amunicję w rosyjskim ministerstwie
Aresztowania nastolatków nie są związane z eksplozją w Bałaszysze, w której zginął kierowca. W tej sprawie rosyjskie służby nie podały żadnych informacji o zatrzymanych ani możliwym motywie. Tożsamość ofiary nie została oficjalnie podana, jednak media donoszą, że był to wysoki rangą wojskowy Damir Dawydow. Według doniesień kierował on zaopatrzeniem w amunicję rakietową i artyleryjską w Głównym Zarządzie Rakietowo-Artyleryjskim (GRAU) rosyjskiego Ministerstwa Obrony. Bałaszycha leży niedaleko miejsca, w którym w poprzednich latach dochodziło do zabójstw rosyjskich wojskowych.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow potwierdził, że Władimir Putin otrzymuje regularne raporty o obu zdarzeniach. Zaznaczył jednak, że szczegóły śledztwa nie mogą być upubliczniane. – Eksplozja miała miejsce, ale szczegóły, jak rozumiecie, nie podlegają ujawnieniu w związku z toczącym się śledztwem. To oczywiście sprawa dla naszych służb specjalnych – mówił Pieskow.

