Eksplozje w stolicy Wenezueli. Słupy dymu i brak prądu w mieście

Caracas. Wybuchy i eksplozje w stolicy Wenezueli

Agencja Reutera poinformowała w sobotę 3 stycznia rano, że południowa część Caracas, w pobliżu dużej bazy wojskowej, została pozbawiona dostaw prądu. Świadkowie relacjonowali, że słyszeli silne eksplozje i widzieli przelatujące samoloty oraz słupy dymu. Associated Press donosi, że około godziny 2 nad ranem czasu lokalnego słychać było co najmniej siedem eksplozji. „Potężne eksplozje po amerykańskim nalocie w rejonie lotniska Higuerote” – opisuje na portalu X profil OSINTtechnical, znany z analiz opartych na otwartych źródłach wywiadowczych. Władze USA nie potwierdziły dotąd, by amerykańskie siły były odpowiedzialne za przeprowadzenie ataku.

Przypomnijmy, że 30 grudnia CNN doniosło, że Centralna Agencja Wywiadowcza (CIA) przeprowadziła atak dronowy na początku miesiąca na port u wybrzeży Wenezueli. „To jest pierwszy powszechnie znany atak USA na cel na terenie tego kraju” – opisywano.

Zobacz wideo Trump zbiera nagrody i nie miał czasu przeczytać Narodowej Strategii Bezpieczeństwa

Tło konfliktu

Agencja przypomniała, że prezydent USA Donald Trump wielokrotnie zapowiadał możliwość operacji lądowych w Wenezueli w ramach nacisków na prezydenta Nicolasa Maduro, by ustąpił ze stanowiska. Na Morzu Karaibskim są duże siły amerykańskie. Atakują one łodzie, którymi mają być przemycane narkotyki z Ameryki Południowej. Amerykanie zajęli co najmniej trzy wenezuelskie tankowce z ropą naftową  Wcześniej prezydent USA zapowiedział blokadę tych jednostek wpływających do wenezuelskich portów i wypływających z nich. Amerykańska administracja oskarża Maduro i jego rząd o wykorzystywanie ropy naftowej do finansowania działalności przestępczej – w tym do handlu narkotykami, terroryzmu, handlu ludźmi, morderstw i porwań.

Czytaj także: „Media: USA zaatakowały Wenezuelę. 'Doszło do potężnej eksplozji'”.

Źródła:Reuters, Associated Press, IAR

Udział
Exit mobile version