
Europejskie kraje chcą umożliwić pracę naukową badaczom, którzy z powodu cięć budżetowych i ograniczeń wprowadzonych przez administrację prezydenta USA Donalda Trumpa nie mogą rozwijać się w rodzimych instytucjach. Tego rodzaju programy są rozwijane zwłaszcza w Hiszpanii, Francji i Niemczech.
Inicjatywy państw UE skierowane do amerykańskich naukowców
Hiszpańskie Ministerstwo Nauki i agencja zajmująca się badaniami naukowymi odnotowały w 2025 r. dwukrotny wzrost liczby aplikacji z USA do jednego z głównych krajowych programów badawczych. Z kolei rzecznik niemieckiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych przekazał „El Pais”, że liczba zezwoleń na pobyt, wydanych obywatelom USA na początku 2026 r., wzrosła o 32 proc. w porównaniu z okresem od stycznia do września w latach 2024-25. Obejmowały one następujące powody pobytu: aktywność zawodowa, szkolenia, studia oraz poszukiwanie pracy.
Francuski program „Safe Place for Science” koncentruje się m.in. na badaniach związanych ze środowiskiem, płcią, historią i biologią, które – jak zauważył Eric Berton, rektor Uniwersytetu Aix-Marseille, na którym zainicjowano program – „zostały zakazane przez administrację Trumpa”.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ogłosiła w maju 2025 r. uruchomienie programu „Choose Europe for Science”, finansowanego kwotą w wysokości około 500 mln euro. Celem tej inicjatywy jest przyciągnięcie kandydatów z USA.
Czytaj także: Donald Trump ogłosił, że dokonał zwrotu, więc świat odetchnął z ulgą. Prezydent USA stwierdził, że po konstruktywnych rozmowach z Iranem wstrzymał groźbę ataku na irańskiej elektrownie. Rynki natychmiast zareagowały euforycznie, ale Iran na razie zaprzecza porozumieniu – pisze Andrzej Kublik na Wyborcza.biz.
Co zniechęca naukowców z USA do pozostania w kraju?
Administracja Trumpa wprowadziła w ostatnich miesiącach cięcia budżetowe, uderzające w uczelnie i ośrodki badawcze, a także m.in. zamroziła liczne fundusze i granty, wspierające badania w dziedzinach m.in. biomedycyny i zmian klimatu. Dodatkowo doszło do otwartego konfliktu między Trumpem a władzami niektórych z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju – m.in. uniwersytet Harvarda ucierpiał wskutek anulowania kontraktów federalnych i groźby wycofania funduszy.
W okresie zimnej wojny Stany Zjednoczone plasowały się na pozycji lidera pod względem badań naukowych dzięki dużym inwestycjom federalnym. Obecnie pozycja ta jest zagrożona z powodu polityki Trumpa – ocenił „El Pais”.
Maria Piątek (PAP)
Redagował Jan Latała

